Stokłosa ratuje siatkarki
czwartek, 12 kwietnia 2007
Holding Farmutil HS należący do poszukiwanego międzynarodowym listem gończym Henryka Stokłosy, został nowym sponsorem strategicznym pilskich siatkarek. Do rundy play off aktualne wicemistrzynie Polski przystąpią pod nowym szyldem – Farmutil Piła.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Zespół od kilkunastu miesięcy przeżywał kłopoty finansowe. Zagrożony był jego udział w bieżącym sezonie Ligi Siatkówki Kobiet. Dotychczasowy sponsor strategiczny, Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo, nie przedłużył umowy z pilskim klubem.
Dopiero firma Farmutil spod pilskiego ?miłowa, należąca do poszukiwanego listem gończym Henryka Stokłosy zdecydowała się pomóc pilskiej drużynie.
– Firma Farmutil nie po raz pierwszy wchodzi do rzeki zwanej sportem. Wcześniej byliśmy obecni w żużlu. Sytuacja Nafty w ostatnim czasie była zła, o czym każdy wiedział. Uznaliśmy, że warto połączyć ze sobą te dwie dobre marki - pilską siatkówkę i produkty naszej firmy – powiedział wiceprezes zarządu Farmutilu Przemysław Andryszak.
Marek Barabasz, rzecznik prasowy Farmutilu, zaprzeczył, jakoby firmie zależało przede wszystkim na poprawie nadszarpniętego ostatnio wizerunku.
– Przez ostatnie kilkanaście lat wspieraliśmy różne podmioty działalnością charytatywną. Była ona jednak bardzo rozdrobniona, przez to mało zauważalna i mało spektakularna. Wspierając drużynę siatkówki nie mamy na celu jakiegoś desperackiego poprawy wizerunku firmy. Nie jest to bezinteresowne działanie. Wykładamy pieniądze, które przeznaczone są na reklamę i marketing firmy – powiedział Barabasz.
Prezes Nafty Radosław Ciemięga nie ukrywa, że gdyby Farmutil nie zgodził się na sponsorowanie pilskiej siatkówki, klub mógłby nie wystartować w przyszłych rozgrywkach.
– Gdyby nie doszło do podpisania umowy, myślę, że nie byłoby już więcej relacji z meczów ligowych siatkarek. Może udało by się przetrwać, ale na pewno nie gralibyśmy o czołowe lokaty. Dlatego podpisanie umowy traktuję w kategoriach cudów – - przyznał szef pilskiego klubu.
Jednym z warunków jakie postawił Farmutil przed klubem było pozostawienie w roli szkoleniowca drużyny Jerzego Matlaka. "Widząc nieskuteczne poszukiwania sponsora, psychicznie zdążyłem pożegnać się z Piłą. Zostałem trochę postawiony pod ścianą. Co miałem zrobić? Musiałem się zgodzić - wyjaśnił szkoleniowiec.
Pilanki rundę zasadniczą zakończyły na drugim miejscu. W sobotę i niedzielę rozegrają mecze pierwszej rundy play off ze Swarzędz Meble AZS AWF Poznań.
Pierwszy trening w Lizbonie
UEFA: Groclin odleciał do Francji
Suzuki z Groenholmem?
Biegi: sztafetowe triumfy Finek i Włochów
Rugby: Budowlani Łódź mistrzem Polski
Wspaniały znowu w Gorzowie
LM: awans Juve i Olympique
Plawgo wdzięczny Bogu i lekarzom
Treningi Realu „pod okiem” Di Stefano
Bundesliga: zwycięstwo Bayeru
12823 | 12810 | 12628 | 12660 | 12182 |
9248 | 9808 | 9798 | 9283 | 9496 |
11755 | 11280 | 11285 | 11106 | 11568 |