Pół wieku Navratilovej
środa, 18 października 2006
Żywa legenda tenisa – Martina Navratilova 18 października będzie obchodzić 50. urodziny. W sierpniu podczas wielkoszlemowego US Open pożegnała się – tym razem definitywnie – z profesjonalnym tenisem.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Mam więcej zmarszczek niż tytułów, tak więc już czas – powiedziała, zapowiadając swe odejście ze światowych kortów, po kolejnym zwycięstwie w deblu w turnieju w Montrealu (z partnerką z Rosji Nadieżdą Pietrową).
Z tymi zmarszczkami to raczej przesada, bo Navratilova ma imponujący dorobek sportowy. Jej leworęczny tenis, w stylu serw-wolej, dał jej 18 triumfów w turniejach wielkoszlemowych w grze pojedynczej i 41 zwycięstw w grze podwójnej (31 w deblu i 10 w mikstach).
W prestiżowym Wimbledonie wygrała dziewięć razy w singlu. W całej karierze, trwającej 33 lata, wygrała 167 turniejów w grze pojedynczej i 178 w podwójnej – to rekordy wszech czasów. Na prowadzeniu w rankingu WTA utrzymywała się przez 331 tygodni. Na kortach zarobiła ponad 21,4 miliona dolarów.
Urodziła się 18 października 1956 r. w Pradze jako Martina Subertova i nosi nazwisko swego ojczyma Miroslava Navratila (rodzice rozeszli się, gdy miała trzy lata), który był jej pierwszym trenerem. Jako 15-latka był już mistrzynią Czechosłowacji. W 1975 r., po przegranym półfinale US Open z Amerykanką Chris Evert, poszła do urzędu imigracyjnego w Nowym Jorku i oświadczyła, że chce pozostać w USA. W ciągu miesiąca dostała tzw. zieloną kartę pobytu, a po sześciu latach obywatelstwo amerykańskie.
Władze CSRS zareagowały z furią na ucieczkę młodej, utalentowanej zawodniczki. Wprowadzono zapis cenzorski na jej temat. Nie wolno było wspominać o jej sportowych i niesportowych dokonaniach. Gdy przegrywała, nie było problemu, ale pomijano jej nazwisko nawet wówczas, gdy kończyła turniej zwycięstwem.
W ojczyźnie nie mogła pokazać się do lat 90. A z biegiem lat było o czym pisać. Pierwsze zwycięstwo w turnieju wielkoszlemowym odniosła w 1978 r., na trawiastych kortach w Wimbledonie, gdzie pokonała w finale Chris Evert (swą odwieczną rywalkę i przyjaciółkę), w trzech setach. Obroniła tytuł mistrzyni US Open w 1979 r., też po zwycięstwie nad Evert.
W USA przeszła fizyczna metamorfozę, dzięki forsownemu cyklowi ćwiczeń siłowych (wg metody Nancy Lieberman-Cline) i szybkim dostosowaniu się do gry grafitową rakietą. Niewiele rywalek potrafiło oprzeć się jej atletycznemu, agresywnemu stylowi gry. Na przełomie lat 80. i 90. potrafiła to zrobić Steffi Graf.
Życie prywatne mistrzyni rakiety było równie interesujące i bogate w wydarzenia. Nie ukrywała swych skłonności biseksualnych, co odstręczało bogatych sponsorów. Ale intymne wyznania uczyniła w swej autobiografii „Być sobą” dopiero wtedy, gdy uzyskała obywatelstwo amerykańskie. Napisała o tym otwarcie, gdy dowiedziała się, że jej ojciec – indagowany na ten temat – powiedział, że wolałby, by była prostytutką.
Navratilova pozostawała w długotrwałym związku ze swą wspólniczką w interesach Judy Nelson. W 2000 r. opublikowała kolejną autobiografię zatytułowaną „Martina”. Napisała też (przy pomocy wynajętych dziennikarzy) kilka innych książek, w tym „Shape Your Self” – kształtuj siebie, nie tylko pod względem fizycznym.
Kiedy nie grała w tenisa angażowała się w kampanie na rzecz równouprawnienia kobiet, akcje charytatywne i społeczne. Jako weganka pojawiała się na imprezach organizowanych przez zwolenników ochrony praw zwierząt (Ludzie na Rzecz Etycznego Traktowania Zwierząt). Dopiero w czerwcu 2006 r. przyznała w wywiadzie, że znowu zaczęła jeść ryby, ponieważ uznała, że trudno o proteiny w diecie wegańskiej.
Pozostała za to bezkompromisowa antykomunistką: – Kiedy tylko słyszę, och, komunizm nie był taki zły, to pytam: dlaczego nie mieszkasz w komunistycznym kraju, jeśli myślisz, że to takie wspaniałe?.
Bundesliga: Krzynówek strzela i zwycięża
Gullit trenerem Feyenoordu
Wimbledon: porażka Radwańskiej
Dookoła Szwajcarii: pierwszy etap dla Eisela
Włodarczyk: ciężko pracowałem
Mundialowy autobus biało-czerwonych
Masters Cup: znamy finalistów debla
Pekin 2008: zaproszenia dla wolontariuszy
Hiszpania awansowała
Piłkarski weekend: hit w Hiszpanii
12108 | 12723 | 12687 | 12789 | 12891 |
9117 | 9318 | 9230 | 9288 | 9207 |
11991 | 11711 | 11439 | 11096 | 11171 |