Piłkarze w kopalni
wtorek, 05 września 2006
Piłkarze i trenerzy Górnika Zabrze zjechali w poniedziałek pod ziemię w kopalni „Makoszowy”. – Byłem na dole pierwszy, i – daj Boże ostatni – raz w życiu. To duży szok – powiedział po wyjeździe na powierzchnię trener Marek Motyka.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Decyzję o takiej formie mobilizacji zespołu podjęli szefowie klubu po niedawnej porażce z czwartoligową Koszarawą Żywiec 2:4 w sparingu. „Wycieczka” miała pokazać piłkarzom, w jakich warunkach pracują ich kibice.
– Zawsze wyobrażaliśmy sobie górnika w galowym mundurze, z orderami i czapką z piórami. A tu ciemność, gorąco i strasznie ciężka praca. Ledwo szedłem niosąc tylko niezbędny ekwipunek. A ci ludzie tam pracują. A kiedy dowiedziałem się ile zarabiają – to jestem szczęśliwy, że mam inny zawód – mówił Motyka.
Razem z zawodnikami zjechał na dół prezes klubu Eugeniusz Postolski. Dla niego jednak nie była to żadna nowość. Przez całą dotychczasową zawodową pracę związany był z górnictwem.
Na początku sierpnia trener krakowskiej Wisły, Dan Petrescu także zorganizował swojej drużynie wycieczkę do zakładu pracy – piłkarze byli zapoznali się z fabryką kabli w Krakowie.
Gollobowie na liście transferowej
GP San Marino: ostatni trening dla Schumachera
Niemka najlepsza w Gracia Tour
Polacy chcą Euro 2012
ME strong man: Pudzianowski broni tytułu
Białystok nadal w LSK
Viduka Sroką
„Frytka” i „Matka” lepsi w „polskim” meczu
FIFA zmienia przepisy
Towarzyskie zwycięstwo Portugalii
12606 | 12875 | 12403 | 12151 | 12321 |
9510 | 9715 | 9347 | 9419 | 9478 |
11475 | 11058 | 11139 | 11231 | 11602 |