Ugoda Dziurowicza z Wisłą Płock?
wtorek, 20 czerwca 2006
W procesie o naruszenie dóbr osobistych, wytoczonym przez Wisłę Płock byłemu prezesowi GKS Katowice Piotrowi Dziurowiczowi, być może dojdzie do ugody. Nie wykluczyły tego na poniedziałkowej rozprawie przed Sądem Okręgowym w Katowicach obie strony sporu.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Sprawa zaczęła się od głośnego wywiadu na temat korupcji w polskim futbolu, udzielonego przez Dziurowicza „Gazecie Wyborczej” w sierpniu ubiegłego roku. Wypowiedział w nim zdanie, że wygrane przez Wisłę w 2004 r. mecze z Polonią Warszawa i Górnikiem ?ęczna były „robione na chama”.
Prezes Wisły Płock Krzysztof Dmoszyński uznał, że w ten sposób prezes GKS zasugerował, że o wyniku tych spotkań zdecydowały względy pozasportowe i pozwał Dziurowicza do sądu. Proces rozpoczął się w listopadzie ubiegłego roku. Wisła Płock domaga się przeprosin i wpłaty 50 tys. zł na cel charytatywny.
Pełnomocnik pozwanego mec. Jacek Olszewski, który na początku poniedziałkowej rozprawy wniósł o oddalenie powództwa, potem oświadczył, że możliwa jest ugoda. Takiego samego zdania są przedstawiciele płockiego klubu. Pełnomocnicy Wisły i Dziurowicza mają w ciągu 14 dni przedstawić sądowi propozycje ewentualnej ugody.
– Pan Dziurowicz nie użył ani razu sformułowania, że ktoś z Wisły Płock kupił mecz. Była mowa tylko i wyłącznie, że te mecze były podejrzane – kolokwialnie mówiąc – „robione na chama”. Intencją pana Dziurowicza na pewno nie było oskarżenie tego konkretnego klubu w tym konkretnym momencie – powiedział po rozprawie mec. Olszewski.
– Pan Dziurowicz nie chciał powiedzieć w tym artykule, że Wisła Płock kupiła mecze, chciał powiedzieć, że te mecze budziły najwięcej kontrowersji. Od tego, czy ktoś kupił te mecze i kto, jest prokuratura i ona sprawę wyjaśni – dodał.
Zaznaczył, że przedstawione przez niego stanowisko w sprawie możliwej ugody nie było uzgadniane z jego klientem – który nie stawił się w poniedziałek w sądzie – i to sam Dziurowicz podejmie ostateczną decyzję.
– Ludzie muszą z sobą rozmawiać, zawsze jakieś pole kompromisu jest. Myślę, że piłeczka jest w tej chwili po stronie pana Dziurowicza – powiedział prezes Dmoszyński.
W opinii pełnomocnika Wisły, mec. Pawła Graneckiego, do kompromisu jest jednak jeszcze daleko. Płocki klub chce, by Dziurowicz przeprosił „za nieprawdziwe i krzywdzące stwierdzenie pod adresem Wisły Płock, jakoby mecze z Polonią i z ?ęczną zostały rozegrane nieuczciwie i że zobowiązuje się wstrzymać od głoszenia takich treści”.
Na następnej rozprawie – 18 września – mają zostać przesłuchani Dmoszyński i Dziurowicz. Potem zapadnie wyrok.
Kusznierewicz: sukces jest zachętą
Oświadczenie stowarzyszenia GKS
Saviola droższy o 11 milionów?
TBL: zwycięskie Cukierki
Witkowski w Cracovii
Niemczyk w Nafcie
Pacesas nie ma dość
LSK: kaliszanki blisko półfinałów
El. MŚ: kolejni azjatyccy finaliści
Alpejski PŚ: Paerson wygrała w Levi
12722 | 12201 | 12873 | 12040 | 12633 |
9855 | 9192 | 9822 | 9519 | 9728 |
11180 | 11913 | 11341 | 11918 | 11438 |