Piłkarski slang, czyli pomidory na oczach
sobota, 20 maja 2006
Niemcy mają rodzimą, bogatą nieoficjalną terminologię piłkarską, używaną przez kibiców i media. Słownictwo to wywodzi się z tradycji języka i folkloru organizatorów mistrzostw świata i zawiera takie określenia jak „pomidory na oczach” lub „miękkie jajka”.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Oto przykłady niemieckiego slangu piłkarskiego.
„Tomaten auf den Augen”, to owe „pomidory na oczach” i są ulubionym określeniem arbitrów, którzy nie widzą ewidentnych nieprawidłowości w grze lub ignorują faule.
Z kolei „Arschkarte”, obecnie znaczy pech, ale pochodzi z epoki czarno-białej telewizji, gdy sędziowie wyciągali czerwone kartki z kieszonek z tylnej kieszeni spodenek, bowiem żółte – częściej używane – nosili w kieszonkach na piersi.
„Schoenwetterfussballer” to lekceważące określenie piłkarza, który stale tłumaczy swa słabą grę złymi warunkami, a potrafi grać dobrze wyłącznie podczas pięknej pogody, przy idealnym stanie murawy, podziwiany przez fanów i rozpieszczany przez trenera. „Piłkarze na piękną pogodę” to zdaniem niemieckich kibiców, cudzoziemcy, w tym „ciepłolubni” Brazylijczycy, grający w Bundeslidze.
„Weichei” – „miękkie jajko”, albo „warmduscher” – „zwolennik gorących pryszniców”, takie epitety stosuje się wobec gracza, któremu brak odwagi lub woli walki; odpowiednik angielskiej obelgi „chicken” tchórzliwy.
„Heulsuse” – „płaczące dziecko”, to piłkarz, który stale narzeka na sędziego lub biega do niego „na skargę”. To miano przylgnęło do pomocnika Schalke 04, Andreasa Moellera. Reputację „płaksy” Moeller (grał też w Juventusie Turyn) zyskał, gdy rozpłakał się jak dziecko, kiedy dostał klapsa od Lothara Matthaeusa.
„Schwalbe”, albo „schwalbenkoenig” – tak nazywa się w Niemczech piłkarza, który na polu karnym usiłuje wymusić faul i w konsekwencji rzut karny. Schwalbe to jaskółka, która często unosi się lotem ślizgowym nad ziemią.
„Flasche” – „butelka”, to okrutny komentarz kibiców i tabloidów, odnoszący się do graczy lub zespołu, który nie spełnia oczekiwań, nawet tych najskromniejszych. „Flaschen” nazwano reprezentacją Niemiec po ich niechlubnym wyeliminowaniu w pierwszej rundzie Euro 2000.
I coś z chwały niemieckiego futbolu. „Fussballgott” – „bóg futbolu”, termin zarezerwowany dla „Kaisera” Franza Beckenbauera, który zdobył Puchar ?wiata jako piłkarz (1974 r.) i jako trener (1990 r.). Jego niestrudzonym zabiegom Niemcy zawdzięczają przyznanie tegorocznej imprezy.
Jednakże nie wszyscy w Niemczech podziwiają „cesarza futbolu”. Uli Stein, rezerwowy bramkarz reprezentacji na M? 1986 nazwał Beckenbauera „suppenkasper” – „zupny bufon”, ze względu na jego udział w reklamach telewizyjnych, promujących w latach 60. zupki.
PŚ w łyżwiarstwie szybkim: Polacy daleko
Legia nadal z „Królewskim”
EBL: Anwil lepszy od Turowa
Ciężarowe MŚ: Klejnowska poza podium
Rosja dominowała w Göteborgu
Premier League: remis Blackburn
Prezes Realu chce Beckhama
PLH: Cracovia wykorzystała potknięcie Tychów
LSK: mistrzynie pokonane
NBA: bójka w Nowym Jorku
12014 | 12013 | 12728 | 12291 | 12212 |
9675 | 9862 | 9497 | 9908 | 9180 |
11919 | 11566 | 11685 | 11572 | 11527 |