Chamuckich: Sborna w bojowym nastroju
środa, 12 września 2007
Jest jednym z najpopularniejszych i najlepszych rosyjskich siatkarzy ostatnich lat. Zdobywca Pucharu Świata z 1999 roku i wicemistrz olimpijski z Sydney został powołany do reprezentacji po ponad dwóch latach. Powrót Wadima Chamuckich spowodował, że Sborna stała się jednym z faworytów, rozgrywanych w Moskwie i Sankt Petersburgu, mistrzostw Europy.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Chętnie rozmawia z dziennikarzami, a na pytanie o grę zespołu, którego jest kapitanem uśmiecha się i odpowiada: na razie Rosji nie ma za co besztać.
– Drużyna jest w znakomitym, bojowym nastroju – powiedział rosyjski siatkarz. – Wygraliśmy ostatnie cztery mecze bez straty seta. Bardzo ważnym było zwycięstwo nad Polską, głównym rywalem w pierwszej fazie czempionatu. W mistrzostwach świata, gdzie doznaliśmy porażki z tym zespołem, mnie nie było, ale bardzo chciałem wspomóc kolegów w rewanżu.
Inny czołowy rosyjski gracz libero Aleksiej Werbow mówi, że znacznie lepiej gra mu się poza granicami Rosji. W innych krajach nie odczuwa takiej presji przymusu zwyciężania. Z Wadimem Chamuckich jest inaczej. – Odczuwam ogromną radość zaprezentowania swoich umiejętności przed własną publicznością – mówi rozgrywający reprezentacji Rosji. - Jest bardzo miło kiedy kibice dopingują i nagradzają brawami za udane akcje. Dawno nie miałem okazji grania przed tak licznie wypełnionymi trybunami.
Trenerzy wielu reprezentacji, nawet po zwycięskich meczach, nie zawsze są zadowoleni z postawy swoich zawodników. Czy tak jest w przypadku Władimira Alekny? – Na razie nie ma nas za co besztać – mówi – Wypełniamy wszystkie założenia jakie trener wymyśli.
W dotychczasowych meczach, zdaniem siatkarza, najtrudniejsze było zachowanie koncentracji przed spotkaniami. – Gdy wychodzisz na parkiet i po drugiej stronie siatki stoi zespół Belgii czy Turcji jest naprawdę trudno zaprezentować poziom gry jakiego oczekują od ciebie widzowie – powiedział. – Najlepszym przykładem jest tutaj mecz Polski i Belgii. Wicemistrzowie świata wyszli zbyt pewni siebie i drogo za to zapłacili.
Frankowski rozstał się z Wolverhampton
Janas: trzeba grać dalej
Igrzyska Wspólnoty Brytyjskiej zakończone
Tydzień Kiloński: Przybytek i Mongird na 2. miejscu
Luksemburg: Radwańska bez respektu
Rusko objął rządy w PZPN
Piłkarze opuszczają Wisłę
2. liga bez Radomska?
LŚ: Polacy nie sprostali Grekom
Niecodzienny sukces Błaszczyka
12440 | 12787 | 12538 | 12001 | 12246 |
9684 | 9324 | 9597 | 9726 | 9782 |
11646 | 11726 | 11796 | 11087 | 11513 |