LŚ: bez porażki w Bułgarii
poniedziałek, 25 czerwca 2007
Polscy siatkarze odnieśli drugie z kolei zwycięstwo z drużyną Bułgarii w rozgrywkach Ligi Światowej. Polacy, pokonując w Warnie gospodarzy 3:1, umocnili się na prowadzeniu w grupie D. To dziesiąte z kolei zwycięstwo Polaków w edycji LŚ.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Nie sprawdziło się w Warnie siatkarskie porzekadło, że kto nie wygrywa 3:0, przegrywa 2:3. Polacy w drugim meczu z Bułgarami prowadzili najpierw 2:0, potem 2:1, żeby wygrać 3:1. Nasi nie dali w końcówce niedzielnego meczu ekipie z Bałkanów żadnych szans.
W porównaniu z sobotnim spotkaniem w składzie zabrakło Michała Winiarskiego, który narzeka na drobną dolegliwość (mięsień łydki). Zastąpił go Sebastian Świderski.
Obie drużyny wyszły w niedzielę na boisko zamiarem zwycięstwa. Widać to było już od pierwszej piłki. Od samego początku toczy się równorzędna walka „punkt za punkt”. Po pierwszej przerwie technicznej, na którą schodziliśmy przy jednopunktowym prowadzeniu, przewaga naszych siatkarzy zaczęła rosnąć. Druga przerwa techniczna i nasi prowadzą już 16:13.
Bułgarom trudno było odrabiać straty. Plasowana zagrywka Pawła Zagumnego, bloki Mariusza Wlazłego, czy mocne serwisy Piotra Gruszki, a także nieudane próby mocnych zagrywek naszych rywali, to bezpośrednie przyczyny polskiego sukcesu w pierwszym secie. Nic nie dały Bułgarom błędy naszego zespołu pod koniec partii. Podopieczni Raula Lozano wykorzystali przy odrobinie szczęścia dopiero trzeci setball.
W drugim secie grę zaczęliśmy podobnie jak w pierwszym. Nieudane zagrywki Teodora Aleksiewa, które śmiało mogły uchodzić za prezenty dla naszej drużyny i znakomita walka Polaków przy siatce dały nam trzypunktowe prowadzenie podczas pierwszej przerwy technicznej. Chwilę przed nią z boiska z powodu kontuzji łokcia zejść musiał Mariusz Wlazły.
Kolejna faza drugiego seta to koncertowa gra wicemistrzów świata. Robert Prygiel w polu zagrywki i Polacy zdobywają cztery punkty z rzędu. Polacy są coraz lepsi w bloku. Niestety przy dość wysokim prowadzeniu pozwalamy sobie na błędy i przewaga maleje. Przy 14:11 dla naszych Raul Lozano prosi o czas dla drużyny. Pięć punktów dla Bułgarów odrobił swoją zagrywką Władimir Nikołow.
TdF: etap Kesslera
Prezydent spotka się z Blatterem
NBA: wejście Tłoków
Hokejowe MŚ: Szwecja zagra o tytuł
Szwedzki defensor w Wigan
Polscy siłacze brylują w Zambii
ATP: prowadzenie Davenport i Clijsters
Putin wspiera Soczi
Karambeu w Bastii
Gollobowie w Vaestervik
12646 | 12421 | 12851 | 12405 | 12858 |
9060 | 9049 | 9745 | 9486 | 9614 |
11778 | 11497 | 11509 | 11389 | 11902 |