Polska wygrała z Argentyną
piątek, 01 czerwca 2007
Polska pokonała 3:1 Argentynę w meczu grupy D Ligi Światowej siatkarzy rozegranym w Poznaniu. To trzecia wygrana naszej reprezentacji w tegorocznej edycji rozgrywek.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Odmłodzona reprezentacja Argentyny okazała się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Zamiast łatwego zwycięstwa, polscy siatkarze zostali zmuszeni do ponad dwugodzinnego wysiłku.
W polskim zespole w porównaniu do ostatnich meczów z Chinami nastąpiło sporo zmian nie tylko w „12”, ale również podstawowym składzie. W wyjściowej szóstce pojawili się m.in. debiutujący w Lidze Światowej Marcin Możdżonek, a także Sebastian Świderski i Robert Prygiel.
Już na samym początku spotkania Argentyńczycy zaskoczyli Polaków solidną grą w obronie i skuteczną postawą w ataku Gustavo Scholtisa i Martina Hernandeza. Mocno we znaki dał się gospodarzom szczególnie ten pierwszy. 25-letni skrzydłowy i jednocześnie jeden z... najstarszych zawodników Argentyny był wręcz nie do zatrzymania.
Zespół Jona Uriarte, też zresztą bardzo młodego trenera, w pierwszym secie prowadził od samego początku i wygrał zasłużenie. W końcówce zniecierpliwiony selekcjoner Biało-czerwonych Raul Lozano dwukrotnie poprosił o przerwę i niewiele brakowało by jego podopieczni odrobili straty. Przy stanie 19:23 Polacy zdobyli trzy punkty z rzędu, a Michał Winiarski mógł nawet doprowadzić do remisu, ale zaatakował w aut. Decydujący punkt dla gości zdobył nieomylny Scholtis.
Rozdrażnieni wicemistrzowie świata efektownie – od prowadzenia 3:0 rozpoczęli drugiego seta, ale po trzech kolejnych akcjach był remis. Argentyńczycy ofiarnie podbijali w obronie piłki po atakach Polaków, a niespełna 19-letni rozgrywający Luciano de Cecco umiejętnie obsługiwał swoich skrzydłowych. W polskim zespole na parkiecie pojawili się Piotr Gruszka i występujący po raz pierwszy w Lidze Światowej – Bartosz Kurek. Było to dobre posunięcie trenera Lozano, bo obaj w ważnych momentach skończyli ważne piłki. Goście obronili dwie trzy piłki setowe, a przy stanie 26:25 presji chyba nie wytrzymał Hernandez, który uderzył daleko poza boisko.
Polacy zaczęli się rozkręcać, coraz lepiej funkcjonował blok, a w ataku nie mylili się Michał Winiarski, Łukasz Kadziewicz i Gruszka. Przewaga Biało-czerwonych była wyraźna – 9:3, 13:8 i 22:14. Mylił by się ten, kto pomyślał, że siatkarzom z Ameryki Południowej zabrakło sił. W kolejnym secie nie było już tak łatwo, a pecha miał Kurek, który w jednej z akcji niefortunnie upadł i skręcił kostkę. W pewnym momencie Argentyńczycy „odskoczyli” na dwa punkty i w Arenie zapachniało tie-breakiem.
Wówczas piekielne mocne zagrywki Łukasza Kadziewicza dały gospodarzom ponowne prowadzenie (22:21). W decydujących momentach skutecznie zbił Prygiel, a Możdżonek zablokował atak rywala. Podobnie jak w drugim secie seta i mecz autowym atakiem zakończył Hernandez.
Drugie spotkanie Polski i Argentyny rozegrane zostanie w niedzielę, w Bydgoszczy. Początek godz. 20.
Polska – Argentyna 3:1 (23:25, 27:25, 25:17, 25:23)
Polska: Paweł Zagumny, Łukasz Kadziewicz, Marcin Możdżonek, Robert Prygiel, Sebastian Świderski, Michał Winiarski, Krzysztof Ignaczak (libero) oraz Piotr Gruszka, Bartosz Kurek.
Argentyna: Luciano De Cecco, Rogrigo Aschemacher, Franco Giachetta, Gustavo Scholtis, Martin Hernandez, Leandro Concina, Martin Meana (libero) oraz Lucas Ocampo, Pablo Bengolea, Diego Stepanenko, Ignacio Bernasconi.
NHL: Szable wygrały w Nashville
Euroliga: siódma porażka Prokomu
Przedolimpijski falstart żeglarzy
Romario – snajper przed czterdziestką
TOP 12: szansa Błaszczyka
Rozrywkowy łyżwiarz z Japonii
NBA: mistrzowie pod ścianą
STBL: zwycięstwo poznanianek
GP Australii: Kubica trzeci na treningu
Widzew wciąż w grze
12274 | 12107 | 12776 | 12303 | 12922 |
9417 | 9982 | 9149 | 9775 | 9480 |
11164 | 11327 | 11883 | 11274 | 11072 |