Florecistki bez medalu
środa, 09 lipca 2003
Bez medalu zakończyły Polskie florecistki swój udział w turnieju indywidualnym szermierczych mistrzostw Europy, które odbywają się we francuskim Bourges. W ćwierćfinale odpadły trzy Polki - Sylwia Gruchała, Magdalena Mroczkiewicz i Anna Rybicka.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Najbliżej awansu do strefy medalowej była broniąca tytułu mistrzowskiego Gruchała, która przegrała z Węgierką Gabriellą Vargą 14:15. - Prowadziłam 9:7, by stracić kilka punktów z rzędu. Ze stanu 10:14 udało mi się doprowadzić do remisu 14:14. Ostatnia akcja to trochę kontrowersyjna decyzja sędziego, który przyznał punkt Węgierce" - powiedział Gruchała.
- Mimo że mistrzostwa Europy nie były dla mnie docelową imprezą w tym roku, to liczyłam na medal. Piąte miejsce nie jest złe, ale czuję niedosyt - dodała zawodniczka.
Rybicka w ćwierćfinale nie sprostała mistrzyni olimpijskiej z Sydeny, Włoszce Valentinie Vezzali, przegrywając 5:15. - Do tej walki walczyłam bardzo dobrze. Jednak z Vezzali nie miałam wiele do powiedzenia i przegrałam wyraźnie - oceniła swój występ Rybicka.
Na drodze do półfinału Mroczkiewicz stanęła aktualna mistrzyni świata, Rosjanka Swietłana Bojko. - Przy stanie 8:10 Magda została bardzo mocno trafiona w głowę. Trochę ją zamroczyło i walka została przerwana na 15 minut. Po przerwie Magda nie czuła się najlepiej i ostatecznie przegrała 8:15 - powiedziała o występie koleżanki Rybicka.
Gruchała zajęła ostatecznie piąte miejsce, Mroczkiewicz - szóste, a Rybicka została sklasyfikowana na ósmej pozycji.
- Przed ćwierćfinałami cieszyłyśmy się, że układ turniejowej drabinki nie zmuszał nas do walki przeciw sobie. Gdy wszystkie przegrałyśmy, to zmieniłyśmy zdanie. Uznałyśmy, że warto było walczyć przeciw sobie, bo wówczas jedna z nas na pewno miałaby medal - dodała Rybicka.
- Ogólna ocena występu Polek musi być wysoka, choć zabrakło kropki nad "i" w postaci medalu. Po raz pierwszy w historii trzy nasze zawodniczki znalazły się w czołowej ósemce ME. To naprawdę dobry wynik. Cieszę się szczególnie z występu Mroczkiewicz i Rybickiej, które do tej pory nie mogły się przełamać i były nieco w cieniu Gruchały - powiedział trener kadry florecistek Tadeusz Pagiński.
Złoty medal zdobyła niespodziewanie pogromczyni Gruchały - Węgierka Varga. Zajmująca 41. miejsce w światowym rankingu florecistka w finale pokonała Vezzali 15:8.
Na pochwałę za występ w turnieju indywidualnym szablistów zasłużył 20-letni Marcin Koniusz, który pod nieobecność najlepszych Polaków w tej broni - Norberta Jaskota i Rafała Sznajdera - spisał się bardzo dobrze i zajął piąte miejsce.
W ćwierćfinale trafił na wielokrotnego mistrza świata i Europy Rosjanina Stanisława Pozdniakowa. Mimo ambitnej postawy przegrał 7:15.
- Marcin spisał się bardzo dobrze. W 1/8 finału pokonał piątego zawodnika listy światowej, Włocha Aldo Montano. A Pozdniakow to dla niego jeszcze za wysokie progi. Dobrze trzeba ocenić też start Arka Nowinowskiego, który był 16., a w walce o awans do ćwierćfinału przegrał z późniejszym brązowym medalistą, Włochem Luigi Tarantino - powiedział trener kadry Tadeusz Piguła.
Mistrzem Europy został, zgodnie z przewidywaniami, Stanisław Pozdniakow, który w finale pokonał swojego rodaka - Aleksieja Jakimienko 15:6.
W środę w Bourges odbędą się drużynowe turnieje szpadzistek i florecistów.
Prezes Genoi zawieszony na pięć lat
Puchar Niemiec: westfalskie rozczarowanie
Eliminacje MŚ: znowu z Anglią
T-Mobile wciąż w kolarstwie
Engel: Sosin do sprawdzenia
Dulęba hokeistą Pasów
Intertoto: tylko jeden polski zespół
Tygrys na ślubnym kobiercu
Dawidienko wygrał w Moskwie
Feralny egzekutor Totti
12896 | 12810 | 12223 | 12397 | 12394 |
9356 | 9192 | 9626 | 9943 | 9015 |
11454 | 11536 | 11046 | 11913 | 11321 |