Zachwyty brazylijskich mediów
poniedziałek, 04 grudnia 2006
„Cudownie, Brazylia znowu mistrzem świata”, „Spacerkiem po drugi tytuł”, „Druga korona”, „Bezapelacyjne zwycięstwo w finale” – to niektóre tytuły z brazylijskich mediów po zwycięstwie ekipy Canarinhos w mistrzostwach świata siatkarzy w Japonii.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
W niedzielę w finale obrońcy tytułu pokonali Polaków 3:0.
„Gazeta Esportiva” oceniła: „Spacerkiem po drugi tytuł. Grając wspaniale Brazylia nie miała problemów z pokonaniem w finale Polski”. Relację z Japonii zwieńczono zdaniem: „Era Bernardinho trwa”.
Szanowany, by nie powiedzieć uwielbiany, w Brazylii szkoleniowiec Bernardo Rezende, pieszczotliwie zwany przez rodaków Bernardinho, doprowadził drużynę narodową tego kraju do drugiego z rzędu tytułu mistrzów świata oraz wywalczył mistrzostwo olimpijskie. Wcześniej z kobiecą reprezentacją osiągnął wicemistrzostwo świata.
„Odkąd Bernardinho został trenerem Brazylia w 19 wielkich turniejach odniosła 15 zwycięstw” – podkreśliła „Gazeta do Povo”, krótko oceniając mecz finałowy: „Bez złudzeń, Brazylia znowu bezapelacyjnie najlepsza”.
Zdaniem dziennikarza „Tribuny”, „Brazylia przeszła się po Polsce i ma drugi tytuł”. Informację o „złotych siatkarzach” dziennik „O Globo” zatytułował: „Druga korona Brazylii”, a w piśmie „Jornal do Brasie” podkreślono, że ekipa Rezende nie pozostawiła Polakom złudzeń, kto był lepszy.
„Jornal da Cidade de Bauru” poinformował: „Cudownie, Brazylia ponownie mistrzem świata”. Gazeta wybiega już do igrzysk olimpijskich w Pekinie i cytuje wypowiedź najlepszego zawodnika MŚ w Japonii – Giby: „Rywalizacja o olimpijskie złoto w Pekinie będzie jeszcze trudniejsza niż mundialu. Myślę, że co najmniej sześć drużyn będzie się liczyć w walce o tytuł. Na pewno będziemy wśród nich”.
Znacznie mniej miejsca siatkarskie MŚ zajmują w mediach argentyńskich, a sukces pracującego z Polakami Raula Lozano przeszedł w jego niemal niezauważony.
Sportowy dziennik „Ole” informację o finałowym meczu w Tokio ograniczył do jednego zdania, podkreślając, że Brazylia w finale łatwo wygrała z kierowaną przez Lozano drużyną polską.
Gazeta „El Dia” pisząc o drugim z rzędu triumfie Canarinhos w mistrzostwach świata i wymieniając inne sukcesy tego zespołu nie wspomina nawet o argentyńskim szkoleniowcu Polaków.
Serwis „Infobae” także nie wspomina o trenerze polskiej ekipy. W relacji z finału podkreślono natomiast, że Winiarski i Wlazły, którzy „poprowadzili Polskę na podium”, nawiązują do pięknych tradycjii z lat 70., kiedy biało-czerwoni byli mistrzami świata i zdobyli złoty medal olimpijski.
Zapaśnicze ME: brązowy Brzozowski
Zieliński za Wdowczyka
Polacy wygrywają derby Porto
Kusznierewicz czwarty w mistrzostwach Danii
Ucieczka gwiazdy rosyjskiego hokeja
Liverpool wygrał w Norwich
Zidane rezygnuje z reprezentacji
Klinsmann zatrudnia psychologa
Królewscy przegrali w Sewilli
Koszykówka: nadzieja Polek
12113 | 12593 | 12186 | 12284 | 12515 |
9490 | 9461 | 9015 | 9641 | 9423 |
11682 | 11405 | 11850 | 11217 | 11430 |