Wielka szansa „Diablo”
piątek, 24 listopada 2006
Pas zostanie w Warszawie?
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Sobotnia gala bokserska na warszawskim Torwarze będzie miała znacznie skromniejszą oprawę artystyczną, niż pierwotnie planowano. W ten sposób organizatorzy zawodów chcą uczcić pamięć 23 górników, ofiar katastrofy w kopalni „Halemba”.
Jeszcze w czwartek Włodarczyk przeprowadził krótki, otwarty trening dla publiczności. Oprócz ćwiczeń ze skakanką, zaprezentował walkę z cieniem, a także „tarczował” ze szkoleniowcem Fiodorem Łapinem. Polski pięściarz imponował spokojem. – Jest dobrze, czuję się bardzo mocny. Wierzę, że w sobotni wieczór mistrzowski pas trafi w moje ręce – powiedział.
Na co dzień Włodarczyk mieszka w podwarszawskim Piasecznie, ale w ostatnich dniach przed walką – aby zachować pełną koncentrację – przebywa w jednym ze stołecznych hoteli. – Nie będę siedział sam przed pojedynkiem i rozmyślał. Wybieram się z narzeczoną, Gosią do kina, aby się odstresować – przyznał.
Nigdy wcześniej przygotowania „Diablo” do walki nie były tak długie. Aż półtora miesiąca spędził w Stanach Zjednoczonych, później trenował w Warszawie i Wiśle. Sparował m.in. z solidnymi amerykańskimi zawodnikami – Chrisem Thomasem i Sheriffem Kempem. Obaj wrócili porozbijani do USA.
– Nie zmarnowałem czasu spędzonego w sali treningowej. Mam coraz większy repertuar ciosów, biję z większą częstotliwością. Cunningham jest wyższy ode mnie, ale najważniejsze, że nie unika walki, nie ucieka po ringu – dodał.
Pochodzący z Filadelfii 30-letni Steve Cunningham przygodę z boksem rozpoczął bardzo późno, bowiem w wieku 19 lat. Po ukończeniu szkoły średniej trafił na służbę do amerykańskiej marynarki wojennej. To była połowa lat 90. Wtedy zaczął pięściarskie treningi i w krótkim czasie nie miał sobie równych w wojsku.
Zawodową karierę, podobnie jak Włodarczyk, rozpoczął w 2000 roku. Początkowo walczył co miesiąc, a nawet częściej. Najważniejsze zwycięstwa, to pokonanie Panamczyka Guillermo Jonesa i rodaka Kelvina Davisa. Obaj to pięściarze z najwyższej półki w cruiserweight.
Cunningham nie zamierza łatwo oddać zwycięstwa. Na pytanie, z jakim nastawieniem przyjechał do Polski, odparł. – Interesuje mnie tylko wygrana. Chce ją zadedykować kilkunastomiesięcznej córce Kennedy, która urodziła się z wadą serca i miała już dwie operacje. Jak skończy trzeci rok życia, czeka ją kolejny zabieg – powiedział.
Bilety na galę na Torwarze (miejsc jest prawie siedem tysięcy) kosztują od 60 do 1000 złotych. Włodarczyk ma otrzymać za pojedynek około 60 tysięcy dolarów, a jego przeciwnik – trzy razy więcej.
Podczas sobotniej gali sympatycy boksu zobaczą wiele interesujących pojedynków, a wśród nich walkę Ukraińca Wadima Tokariewa z Amerykaninem Shane Swartzem o mistrzostwo świata NABF w wadze junior półciężkiej oraz w ciężkiej mieszkającego w Niemczech Włocha Franscesco Pianetty z Rumunem Valentinem Marinellem. Walczyć będą także Krzysztof Bienias, Tomasz Bonin, Tomasz Hutkowski, Marcin Najman, Damian Janek i Andrzej Wawrzyk.
Bundesliga: Augenthaler poprowadzi Wilki
PLS: Resovia lepsza do Olsztyna
Pływackie MŚ: Dedieu ponownie złota
Loeb przeciera irlandzkie szlaki
Pracowity Kasprzak
Listkiewicz: pretensje tylko do siebie
Dookoła Kataru: trzeci etap dla Duńczyka
Piłkarze Realu zdrowieją
WNBA: drużyna Margo wygrała z Gorączką
PLS: olsztynianie zdobyli Częstochowę
12570 | 12122 | 12434 | 12252 | 12424 |
9191 | 9491 | 9854 | 9538 | 9754 |
11337 | 11208 | 11248 | 11334 | 11851 |