Informacje Sportowe

Bąkiewicz: wiemy na co nas stać


czwartek, 23 listopada 2006
– Jesteśmy mocniejsi psychicznie, wiemy na co nas stać, bo skutecznie i rzetelnie przepracowaliśmy okres przygotowań do mistrzostw świata w Japonii – powiedział przyjmujący reprezentacji Polski siatkarzy Michał Bąkiewicz.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


– Ważne jest, że coraz częściej udaje nam się wygrywać trudniejsze i nerwowe końcówki, tego kiedyś nie było, a przynajmniej mieliśmy z tym spore problemy. Tak było w drugim secie z Argentyną i w trzeciej partii z Egiptem. Gdyby Argentyńczykom udało się dowieść przewagę i wygrać seta, to kto wie jak by się dalej potoczyło to spotkanie. Przełamaliśmy niemoc, wyeliminowaliśmy błędy i poszło. Trzeci set był już formalnością. Z Egiptem nie zakładaliśmy żadnej wpadki, choć nasze małe rozluźnienie mogło się skończyć utratą seta – powiedział Bąkiewicz.

Teraz czas na Japonię?

Michał Bąkiewicz: – Nie bagatelizowałbym Portoryko, ci chłopcy nieźle sobie radzą. Natomiast wydaje się, że Japonia ma mały kryzys. Wszystkie gry sprawiają im dużo kłopotów i spotkanie z Polską może być dla nich tzw meczem o życie, czyli wyjście z grupy. Oczywiście z nami się sprężą, będą chcieli na własnym terenie zrewanżować się za porażki w Lidze Światowej, ale my czujemy się mocni. Wiadomo, nikogo nie wolno lekceważyć.

Przed Wami wolny dzień, wiadomo jak go spędzicie?

M.B.: – Pobudka około godziny dziewiątej, śniadanie, jeden trening i oczywiście odprawa, na której szczegółowo będziemy analizować grę Portoryko. Ma być też nieco czasu wolnego, ale niewiele. Natomiast jak już jesteśmy w hotelu to śpimy, gramy w karty, oglądamy filmy, bawimy się na komputerach, rozmawiamy z bliskimi. Teraz, gdy zaczął się turniej, nie chodzimy po mieście, więc raczej po sklepach też nie. Ja jeszcze nic nie kupiłem. Mam nadzieję, że będzie okazja po temu w późniejszym terminie. Chłopaki się obkupili w różne rzeczy, kiedy mieliśmy więcej swobody i jeździliśmy na wycieczki.

Na nic Pan nie narzeka?

M.B.: – Ja czuję się super! Nic mi nie dolega, mam nadzieję, że forma też będzie rosła. Obyśmy utrzymali tę koncentrację i skuteczność. I tak naprawdę to nie jest ważne, że gramy w nieco słabszej grupie, bo i tak liczą się tylko wygrane, oby tak dalej.

Największe dotychczasowe zaskoczenie na MŚ?

M.B.: – Dla mnie osobiście największym szokiem była porażka Rosjan z Serbami. Wiadomo, że jedna z tych drużyn musiała przegrać, ale że do zera? No i ostatnia przegrana Brazylii z Francją. Oj, będzie się jeszcze działo, oby tylko z naszym udziałem.


Sopot: znamy półfinalistów
Koszykarski PP: ćwierćfinaliści rozlosowani
Manchester nie dotrze do Malezji
Roland Garros: awans pogromców Polaków
EBL: Anwil wygrał awansem
Mistrzostwa świata nie zostaną odwołane
Louis Vuitton: zmienne szczęście Jabłońskiego
Rajd Turcji bez Loeba
Anglia: kolejne aresztowania rasistów
NBA: przegrana Słońc

12234 | 12644 | 12318 | 12767 | 12078 |
9422 | 9685 | 9740 | 9076 | 9491 |
11793 | 11062 | 11643 | 11364 | 11008 |
wedding favours | wózki widłowe | Teksty piosenek | Kubki reklamowe Ruda Œlšska | business cardsHotele Praga Kreatyna z masy solnej lakiery do drewna meble sredniowiecze Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Praca - Architekt wnętrz - Tanie nawigacje - Pozycjonowanie - Parasole reklamowe