Ryś: za wysokie progi
niedziela, 19 listopada 2006
– Polska drużyna to za wysokie progi dla moich zawodników – przyznał polski szkoleniowiec siatkarskiej reprezentacji Egiptu Grzegorz Ryś, po niedzielnej porażce jego zespołu 0:3 z Polską.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Ja od niedawna pracuję z Egiptem i mogę śmiało powiedzieć, że ci chłopcy robią stałe postępy. Celem tej drużyny jest zakwalifikowanie się do igrzysk olimpijskich w Pekinie, a mistrzostwa świata są przetarciem i ograniem na arenie międzynarodowej. Zależało mi aby podjęli walkę i nie oddali meczu już w szatni i tak się stało. Niewiele zabrakło a udałoby się nam urwać seta, to już by był szczyt pragnień. Na cud nie liczyłem. Przed nami wiele pracy, a my się tego nie boimy. Jak wyjdziemy z tej grupy, a wszystko jest jeszcze możliwe i walka w grupie A będzie się toczyła do samego końca, to będzie ogromny sukces Egipcjan – powiedział Ryś.
Trener biało-czerwonych, Argentyńczyk Raul Lozano nie krył zadowolenia po kolejnym na czysto wygranym spotkaniu.
– Mistrzostwa świata to wyczerpujący turniej i siły trzeba umieć rozłożyć, ale mogę powiedzieć, że jesteśmy przygotowani na rozegranie jedenastu meczów. W tej nieco słabszej grupie będziemy chcieli królować do końca i nie stracić seta. Czy się tak stanie, musimy jeszcze kilka dni poczekać – powiedział Lozano.
– Przed nami wolny dzień. Przeprowadzimy lekki trening i odbędziemy tak jak to mamy w zwyczaju dwie odprawy. Przeanalizujemy kolejnego rywala, drużynę Portoryko, która w Saitamie prezentuje się całkiem nieźle. Dam też nieco wolnego zawodnikom, będą mogli iść na miasto, zrobić zakupy, coś zwiedzić, to będzie do wyboru. Cieszę się z wygranej Argentyny. Przyszło im to z wielkim trudem. Chińczycy się rozkręcają, z meczu na mecz prezentują coraz wyższy poziom. Ważne, że moi rodacy zachowali szansę na wyjście z grupy – dodał Lozano.
– Wiem, że moja osoba cały czas budzi kontrowersje, spora grupa ludzi była przyzwyczajona do Krzyśka Ignaczaka na tej pozycji i ja to rozumiem, ale taki jest sport – powiedział libero polskiego zespołu Piotr Gacek. – Trener Lozano zadecydował, że to ja jestem w tej chwili w lepszej dyspozycji i to ja pojechałem na mistrzostwa świata. Zamierzam grać jak najlepiej, a moje doświadczenie ze spotkania na spotkanie też rośnie.
– Moje umiejętności od ubiegłorocznych mistrzostw Europy bardzo wzrosły. Nie zawsze wszystko wychodzi, ale siatkówka jest grą błędów, trzeba tak grać, aby tych pomyłek było jak najmniej. Nie znam zawodnika, który nie chciałby grać bez błędów, ale tak się nie da – stwierdził.
– Wygląda na to, że na tych mistrzostwach świata będzie królowała zagrywka szybująca, taka z miejsca, jaką wykonuje np. u nas Paweł Zagumny. 80 proc. siatkarzy ją wykonuje i my musimy się do niej przestawić. Widać, że jest to kluczowy serwis, a do tej pory pojawiała się sporadycznie. Poniedziałek mamy wolny, będzie trening, na którym z pewnością będziemy nad tym elementem pracować. Patrząc na całość naszego zespołu widać, że jesteśmy bardzo dobrze przygotowani, mimo że graliśmy z potencjalnie słabszymi rywalami. Udało się wygrać wszystko jak do tej pory bez straty seta – ocenił reprezentacyjny libero.
– W trzecim secie za bardzo rozluźniliśmy się i to spowodowało, że mecz się wydłużył. Fakt, że łatwo nam przychodzi wygrywanie meczów, za dużo nie ma nerwowych setów, ten trzeci z Egiptem i drugi w meczu z Argentyną. Trzeba się mentalnie nastawić, że w drugiej rundzie prawie wszystkie mecze będą się rozstrzygać w końcówce i musimy się na to nastawić – zakończył Gacek.
Środkowy polskiej reprezentacji Daniel Pliński zapewnił, że zetnie włosy jak Polska zdobędzie złoty medal w Japonii.
– Było nieco nerwowo, ale najważniejsze, że nadal jesteśmy wśród tych szczęśliwców, którzy nie stracili seta – powiedział Pliński. – To będzie bardzo ważne w kontekście drugiej rundy, będziemy czuć się pewniej i o to chodzi. Na mistrzostwach świata grają najlepsi, każdy kto chce wygrać, musi po kolei pokonywać rywali, aż do końca. Fizycznie jesteśmy przygotowani na walkę do 3 grudnia i to zamierzamy zrealizować, a potem zetnę włosy. Jeśli nie wywalczymy złota, to dopiero się zetnę jak Jastrzębski Węgiel wygra mistrzostwo Polski.
Pierwszych start wioślarskiej kadry
MŚ siatkarzy: Kubańczyk „na koksie”?
Rafter i Sabatini w Galerii Sław
WNBA: Dydek nie pomogła drużynie
Ronaldinho Hiszpanem
Fotofinisz na wagę srebra
Stanford: awans Słowenki
NHL: dogrywka dla Rekinów
Kluivert po operacji
Poznań nie rezygnuje z ME
12831 | 12675 | 12286 | 12034 | 12648 |
9691 | 9360 | 9480 | 9516 | 9160 |
11221 | 11074 | 11250 | 11840 | 11654 |