Kłos: lubię wyzwania
piątek, 08 września 2006
– Zostałem rzucony na głęboką wodę, ale liczę, że utrzymam się na powierzchni. Lubię wyzwania i na pewno się nie poddam – powiedział nowy trener reprezentacji Polski siatkarek Ireneusz Kłos.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
46-letni Kłos został nominowany na to stanowisko w czwartek. Zastąpił Andrzeja Niemczyka, którego był asystentem.
– Liczyłem się z tym, że będę następcą Andrzeja Niemczyka, ale nie spodziewałem się, że przejmę reprezentację tak szybko i w takich okolicznościach. Miało to nastąpić dopiero po igrzyskach olimpijskich w Pekinie. Zostałem rzucony na głęboką wodę, więc pewne obawy są naturalne, ale liczę, że utrzymam się na powierzchni. Lubię wyzwania i na pewno się nie poddam – powiedział Kłos.
– Powoli przyzwyczajam się do nowej roli. W ciągu ostatnich godzin odebrałem tak wiele telefonów, że ani na moment nie mogę zapomnieć, że jestem już trenerem reprezentacji. Chyba znoszę to całkiem nieźle – dodał.
Z Andrzejem Niemczykiem Kłos nie miał jeszcze okazji porozmawiać. – Dzwoniłem do niego, ale nie odbierał. Mam nadzieję, że odezwie się do mnie. Zresztą liczę na pomoc i rady Andrzeja w najbliższym czasie. Wspólnie z Marianem Kardasem i Waldemarem Wspaniałym będziemy przecież kontynuować jego dzieło – podkreślił Kłos.
Nowy szkoleniowiec spotka się z siatkarkami już w poniedziałek.
– Rozpoczynamy przygotowania do turnieju kwalifikacyjnego Grand Prix. Od poniedziałku przez sześć dni będziemy trenować w Kędzierzynie Koźlu. Później przeniesiemy się do Szczyrku – poinformował Kłos, który powołał do kadry trzy nowe zawodniczki.
– Powołałem dodatkowo grające na pozycji libero Magdalenę Saad i Paulinę Maj oraz przyjmującą Dorotę Ściurkę. Do niedzieli powinno się wyjaśnić, czy w zgrupowaniu będą mogły wziąć udział Agata Mróz i Kamila Frątczak, które ostatnio miały kłopoty ze zdrowiem. W optymistycznym wariancie będę miał do dyspozycji 18 siatkarek. Od poniedziałku ostro bierzemy się do pracy – podkreślił.
O awans do przyszłorocznej edycji Grand Prix nie będzie, zdaniem Kłosa, łatwo. – Z ośmiu zespołów awans wywalczą trzy. W grupie zagramy z Azerbejdżanem, z którym wygraliśmy co prawda ostatnio w Grand Prix, ale to zespół czyniący systematycznie duże postępy oraz z Holandią i nieobliczalną przed własną publicznością Bułgarią. Zwycięzcy grupy od razu zapewnią sobie awans, a drużyny z miejsc dwa-trzy zagrają o udział w meczu o trzecie miejsce premiowane awansem. Droga więc przed nami trudna, ale nie poddamy się bez walki – powiedział Kłos.
Najważniejszą imprezą tego roku są jednak mistrzostwa świata, które w Japonii odbędą się w dniach 31 października - 6 listopada.
– Mam cichą nadzieję, że mediacja Waldemara Wspaniałego przyniesie efekt i uda mu się nakłonić Gosię Glinkę do powrotu do reprezentacji jeszcze przed mistrzostwami świata. Wówczas nasze szanse na dobry wynik gwałtownie by wzrosły. Cały czas nie możemy być pewni czy będą z nami Kamila Frątczak i Agata Mróz. Ich nieobecność mocno skomplikowałaby sprawę. Może jednak wtedy – bez presji związanej z oczekiwaniami na wielki sukces – dziewczyny pokusiłyby się o miłą niespodziankę? Zostało jeszcze trochę czasu, będziemy ciężko pracować nad wyeliminowaniem błędów. Jaki będzie efekt? Przekonamy się w listopadzie – zakończył nowy trener reprezentacji Polski.
Moskwa: złoty Lambiel
Premier League: porażka Blackburn
Piękne pożegnanie Robinho
Serie A: Inter śrubuje rekord
Niezdecydowany Nedved
Cenny remis z Finlandią
Wisła stara się o Madeja
Niepewność Krzeszewskiego
IO 2012: bukmacherzy stawiają na Paryż
Stanford: półfinał bez Schnyder
12612 | 12554 | 12424 | 12796 | 12945 |
9184 | 9180 | 9886 | 9152 | 9805 |
11597 | 11624 | 11643 | 11323 | 11709 |