MŚ siatkarek: pierwsza przegrana Polek
sobota, 04 listopada 2006
Reprezentacja Polski siatkarek przegrała 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 23:25) z Tajwanem w sobotnim meczu grupy A mistrzostw świata w Japonii. Polki przegrały pierwsze spotkanie w turnieju. Wynik ten zostanie zaliczony do drugiej fazy, do której awans zapewniły już sobie oba zespoły.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Po trzech zwycięstwach biało-czerwone doznały pierwszej porażki w mistrzostwach świata. W czwartym secie (przy wyniku 2:1 w setach dla Tajwanu) prowadziła 17:12, żeby stracić kolejno sześć punktów. Takie przestoje w grze były w sobotni ranek podstawowym grzechem dwukrotnych mistrzyń Europy.
W pierwszym secie Polska prowadziła 8:6 i jej gra rokowała całkiem dobre nadzieje na kolejne fragmenty meczu. Szybko jednak przyszło rozczarowanie. Złe przyjęcie zagrywki, kłopoty z blokiem rywalek, serie szkolnych błędów dały Tajwanowi osiem kolejnych punktów. Był to pierwszy z kilku fatalnych okresów gry polskiego zespołu, który mocno odbił się na końcowym wyniku.
Na początku drugiego seta polskie siatkarki zaprezentowały dobre przyjęcie i szybką grę. Na efekty nie trzeba było czekać długo. Objęły prowadzenie 7:4. Jednak na pierwszą przerwę techniczną schodziły przegrywając 7:8. Po wznowieniu gry rywalki tylko powiększały przewagę i wygrały tego seta równie łatwo jak poprzedniego.
W trzecim secie polskie siatkarki przypomniały na czym polega mocna zagrywka, dobre przyjęcie i wysoki blok. Siatkarki z Tajwanu były chwilami bezradne i przegrywały 6:8, 8:13 i 15:21.
Mocnym punktem polskiego zespołu była Natalia Bamber, która dała bardzo dobrą zmianę. Jednak i tym razem reprezentacja Polski nie uniknęła przestoju w grze, pozwalając Tajwanowi doprowadzić do remisu 23:23. Na szczęście ataku Marii Liktoras nie udało się rywalkom zatrzymać, a w następnej akcji skuteczny był polski blok.
Gdy w czwartym secie odżyły nadzieje na tie breaka, przy prowadzeniu 17:12, kolejny okres błędów i nieporozumień, pozwolił Tajwankom odrobić straty. Tym razem one były w końcówce skuteczniejsze.
– W meczu z Tajwanem wszystkie dziewczyny spisały się poniżej swoich możliwości, zarówno podstawowe, jak i zmienniczki – powiedział trener reprezentacji Polski Ireneusz Kłos. – Może poza Natalią Bamber, która jako jedyna zagrała dobrze. Mimo to, była szansa, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoja korzyść. Nie udało się jednak i bardzo tego żałuję.
Trener dodał, że musi nastąpić poprawa w grze obronnej i blokiem. – Poprawa gry w bloku, szwankującej od początku zawodów oraz walki z większą determinacją w obronie – to podstawowe elementy, które musimy zaprezentować w spotkaniu, by pokonać Japonki.
– Zespół Tajwanu zagrał bardzo solidnie, my popełniłyśmy bardzo dużo błędów, a przeciwnikczki tylko na nie czekały – powiedziała po spotkaniu rozgrywająca Izabela Bełcik. Z kolei Milena Rosner podkreśliła, że rywalki tradycyjnie popełniły bardzo mało błędów.
W drugim sobotnim meczu tej grupy Kostaryka pokonała w Tokio Kenię 3:2 (19:25, 23:25, 25:16, 32:30, 15:9).
Polska – Tajwan 1:3 (19:25, 18:25, 25:23, 23:25)
Polska: Bełcik (6 pkt), Frątczak (3), Skowrońska-Dolata (1), Liktoras (8), Mirek (6), Rosner (12), Zenik (l) oraz Podolec (18), Pycia (9), Skorupa, Maj, Bamber (6)
Tajwan: Lin Chun Yi, Chen Mei Ching, Kou Nai Han (12), Chen Shu Li (15), Lin Ching I (23), Wu Hsiao Li, Szu Hui Fang (libero) oraz Chiu Wen Ying, Juan Pei Chi
Ukraina: Lucescu atakuje Dynamo
Kłos na Wyspach?
Błaszczyk: koniec kariery za cztery lata
Rajd Dakar: KTM nie rezygnuje
Saneczkarki PŚ: Kraushaar umacnia pozycję
„Pitbull” w Portugalii
Lekkoatletyka: Madryt areną HME
Premier League: zwycięstwo ManU
Baraże ME: Polki lepsze od Słowaczek
Solskjaer po operacji
12904 | 12455 | 12339 | 12435 | 12114 |
9352 | 9325 | 9158 | 9342 | 9909 |
11570 | 11981 | 11251 | 11904 | 11625 |