Informacje Sportowe

Turniej F. Stamma: zwycięstwa trzech Polaków


sobota, 24 marca 2007
Trzech polskich bokserów – Łukasz Maszczyk (48 kg), Andrzej Liczik (57 kg) i Krzysztof Szot (60 kg) – zwyciężyło w swoich kategoriach wagowych w 24. Turnieju im. Feliksa Stamma w Warszawie. Wszyscy powtórzyli sukces sprzed roku.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


Porażek finałowych doznało pięciu polskich pięściarzy – Krzysztof Rogowski (54 kg), Marcin Łęgowski (64 kg), Dariusz Sęk (75 kg), Krzysztof Zimnoch (91 kg) oraz Krzysztof Głowacki (+91 kg).

Najbardziej efektowne zwycięstwo odniósł, w wadze superciężkiej (+91 kg), Isłam Timurzijew. Na początku pojedynku z Krzysztofem Głowackim mistrz Europy przyjął silny lewy sierp. Uderzenie rozjuszyło go niczym byka czerwona płachta. Rosjanin z furią zaatakował polskiego zawodnika, który w premierowym starciu dwukrotnie był liczony. Chwilę później trener Ludwik Buczyński rzucił ręcznik na ring, co oznaczało poddanie. Głowacki mógł zaimponować odwagą, chociaż do klasy Timurzijewa wiele mu jeszcze brakuje.

Wielce utytułowanego rywala w finale lekkopółśredniej (64 kg) miał Marcin Łęgowski. Spotkał się z kolejnym bokserem z Rosji - Aleksandrem Maletinem. W jego dorobku jest mistrzostwo i wicemistrzostwo świata oraz trzy złote medale ME. Łęgowski nie miał szans na skuteczną rywalizację w wymianach, dlatego sporo biegał, próbował bić z dystansu. Ostatecznie przegrał jednak wysoko na punkty.

Z polskiej kadry najlepiej zaprezentowali się Łukasz Maszczyk (zwycięzca w wadze 48 kg), Andrzej Liczik (57 kg) i Krzysztof Szot (60 kg). Wszyscy powtórzyli sukces sprzed roku, a dla tego ostatniego była to trzecia wygrana z rzędu.

Najwięcej braw zebrał pochodzący z Ukrainy Liczik. Przed ostatnią rundą przegrywał ze Szwedem Bashirem Hassanem różnicą pięciu punktów (11:16). Szaleńczy atak polskiego boksera się powiódł, 15 sekund przed końcem doprowadził do remisu 19:19, a tuż przed gongiem zadał kolejny celny cios.

– Zawsze słabo rozpoczynam pojedynki, ale rozkręcam się w trakcie – mówił zaraz po walce 30-letni Liczik, brązowy medalista ME sprzed trzech lat.

Przed rozpoczęciem walk finałowych dwukrotny brązowy medalista olimpijski w wadze półciężkiej (1972 i 1976 rok), 58-letni Janusz Gortat odebrał nagrodę (płaskorzeźba z brązu przedstawiająca starogreckiego boksera) im. Aleksandra Rekszy.


Walczymy dalej o Euro 2012
EBL: Anwil wygrał awansem
ME U-20 koszykarzy: Hiszpania i Serbia w finale
Skoczkowie trenują pod Giewontem
Liverpool wciąż bez inwestora
Halle: ciężka przeprawa Federera
WGP siatkarek bez mistrzyń świata
Zygo: awans nie był koniecznością
TdP: Hinault w żółtej koszulce
Szachowe ME: Bobras pokonał arcymistrza

12450 | 12362 | 12752 | 12424 | 12370 |
9640 | 9480 | 9828 | 9819 | 9088 |
11269 | 11635 | 11213 | 11505 | 11789 |
nagrzewnice wodne | pozycjonowanie | koszty uzyskania | Teksty piosenek | Hale stalowenoni wynajem autokarów kraków zwadom gry meble hotelowe zycie-jest tapety na komputer Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
ekologiczne produkty - Hosting - Perfumy Joop - Tanie nawigacje - Śmieszne filmy