MŚ szczypiornistek: liczymy na awans
wtorek, 29 listopada 2005
– Wyjście z grupy to plan minimum – uważa Zygfryd Kuchta, trener reprezentacji Polski piłkarek ręcznych. 5 grudnia meczem z Niemkami zainaugurują swój udział w turnieju finałowym mistrzostw świata w Sankt Petersburgu.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Wśród największych mankamentów polskiej drużyny, która przed mistrzostwami przebywa na zgrupowaniu w Spale, trener wymienia zbyt dużą liczbę prostych błędów, takich jak: nieprawidłowy chwyt piłki, kroki, przekroczenie linii, czy faul w ataku.
– Podczas turnieju w Kijowie (Polska wygrała tam z Hiszpanią, ale przegrała z Rumunią i Ukrainą – przyp. red.) popełnialiśmy po 15-18 błędów w meczu – to o 5-8 za dużo – powiedział PAP Kuchta. – Przeciwnicy tylu nie mieli. Nad tym jeszcze popracujemy. Przede wszystkim trzeba będzie poćwiczyć podania i chwyty.
– Inną naszą słabością są rzuty z drugiej linii – dodał polski szkoleniowiec. – To nie jest nasza silna broń. Od razu tego się nie poprawi. Przede wszystkim nie ma egzekutorek.
Trener docenia wolę walki swoich podopiecznych. – Naszymi atutami są ogromna waleczność i przejście z gry obronnej do kontry. Ponieważ drugą linię mamy słabszą od czołówki światowej musimy nadrabiać innymi elementami. Skupiliśmy się na grze z kontry i to nam się w ostatnich meczach udawało.
Kuchta docenia klasę rywalek w grupie MŚ. Najgroźniejsze będą utytułowane Dunki, poza tym Niemki i Austriaczki, choć Brazylia i Wybrzeże Kości Słoniowej też, zdaniem szkoleniowca, nie należą do słabeuszy.
– Dla nas programem minimum jest awans do czołowej dwunastki – powiedział trener. – Po wyjściu z grupy obciążenie psychiczne nie będzie tak wielkie. Wtedy, jeśli uda nam się idealnie przygotować i nie będzie kłopotów zdrowotnych, możemy pokusić się o wyższe miejsce. Nie jesteśmy hura-optymistami, bo wracamy do rywalizacji światowej czołówki po długiej przerwie.
– Widziałem Niemki w Wiedniu. To solidny zespół. Bez fajerwerków, ale to rzetelna obrona i atak. Dunki nie dopracowały jeszcze przed mistrzostwami formy. W sumie nie wiadomo jak się u nich kształtuje sytuacja. Chodzą słuchy, że trener po mistrzostwach świata, pomimo ważnego kontraktu, odejdzie. Z tego co widziałem Austriaczki też nie prezentowały się najlepiej, chociaż mają wiele naturalizowanych zawodniczek z dawnego Związku Radzieckiego, a także z Rumunii – ocenił Kuchta.
– Brazylijki prawie wszystkie występują w europejskich klubach. Dwa mecze, które niedawno miały z Hiszpankami, przegrały po jednej bramce. My byliśmy za to minimalnie lepsi od Hiszpanek, więc ekipy brazylijskiej też nie można lekceważyć. Największa niewiadoma to ekipa Wybrzeża Kości Słoniowej. Z tego co wiem zawodniczki z Afryki dysponują znakomitymi warunkami fizycznymi. Ogólnie rzecz biorąc łatwych pojedynków nie będzie – zakończył Zygfryd Kuchta.
Zdaniem polskiego trenera decydujące znaczenie będą miały trzy pierwsze mecze podczas mistrzostw: z Niemcami, Brazylią i Austrią. Z grupy do drugiej rundy MŚ w Sankt Petersburgu, które zakończą się 18 grudnia, awansują trzy czołowe zespoły.
Tondo najszybciej okrążył Portugalię
Piłkarska kadra w Warszawie
Wyjazdowe zwycięstwo Barcy
Zagłębie odcina się od korupcji
Groenholm wygrał Rajd Grecji
Ekstraklasa: grad bramek na inaugurację
Montgomery zdyskwalifikowany
Saneczkarski PŚ: wygrana niemieckiej dwójki
Chelsea chce Mourinho
Hokejowe MŚ: Kanada lepsza od Białorusi
12125 | 12821 | 12847 | 12154 | 12548 |
9986 | 9393 | 9309 | 9225 | 9214 |
11262 | 11908 | 11414 | 11144 | 11523 |