Informacje Sportowe

LSK: Grześki wygrały w Muszynie


wtorek, 30 maja 2006
Muszynianka Fakro Muszyna przegrała we własnej hali z Grześkami Goplaną Kalisz 0:3 w trzecim meczu półfinałowym play off LSK i w rywalizacji play off (do trzech zwycięstw) po trzech spotkaniach jest 1:2.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


Tylko w jednym secie – drugim – Muszynianka podjęła wyrównaną walkę z Grześkami. W porównaniu z dwoma poprzednimi meczami miejscowe miały niską skuteczność w ataku. Inna sprawa, że świetnie zagrała w sobotę Izabela Żebrowska, której ataki bliskie były ideału, a na specjalistkę od końcówek wyrosła Anna Barańska (pierwszy set skończył się po jej bloku, zaś drugi i trzeci po jej atakach).

Jak podkreślali po meczu działacze z Kalisza bardzo dobrym pomysłem było zorganizowanie przed trzecim spotkaniem krótkiego obozu w Szczyrku dla zawodniczek Grześków.

W pierwszym secie było 2:5, później 7:9 i 8:10. Wydawało się, że miejscowe mogą powalczyć w tej odsłonie o zwycięstwo. Jednak Grześki znów zaczęły grać skutecznie i po chwili było 12:20. Gdy Muszynianka zdobyła dwa punkty z rzędu trener Grześków, Igor Prielożny bojąc się, że w szeregi jego zespołu wkradło się rozluźnienie, wziął czas. Po rozmowie – w której nie było mocnych słów - kaliszanki bez problemów zakończyły set po swojej myśli.

W drugim secie początkowo Grześki objęły prowadzenie 6:3, ale po chwili miejscowe doprowadziły do remisu (8:8), a później objęły prowadzenie (12:11, 13:11). Przy stanie 21:20 dwa błędy popełniła Milena Rosner. Najpierw zaatakowała w aut, a potem przepuściła piłkę, która spadła obok niej na boisku, gdyż myślała, że pójdzie ona na aut. Co prawda po chwili zawodniczka ta popisała się skutecznym atakiem i zdobyła 22 punkt dla muszynianek, ale wtedy Grześki miały już na swym koncie ich 24. Po ataku Barańskiej przyjezdne prowadziły 2:0 w setach.

W trzecim secie kaliszanki bardzo szybko „odskoczyły” miejscowym – 6:2, 9:4. W tym momencie trener gospodarzy Bogdan Serwiński zdecydował się na zmianę. Za Joannę Mirek weszła Maja Soja. Niewiele zmieniło to obraz gry. Na drugą przerwę techniczną schodzono przy stanie 8:16. Później muszynianki nie podjęły już walki. Mecz zakończył się po efektownym ataku Anna Barańskiej.

Muszynianka Fakro Muszyna - Grześki Goplana Kalisz 0:3 (16:25, 22:25, 16:25)

Muszynianka-Fakro:
Ewa Cabajewska, Dorota Pykosz, Marlena Mieszała, Natalia Bamber, Joanna Mirek, Milena Rosner, Magdalena Banecka (libero) oraz Anna Szydełko, Dominika Sieradzan, Maja Soja

Grześki Goplana: Marta Pluta, Edyta Kucharska, Maria Liktoras, Anna Barańska, Izabela Żebrowska, Marta Kuehn (libero) oraz Katarzyna Styskal, Olga Owczynnikowa, Straszimira Filipowa


Czerkawski strzela w Szwajcarii
Fundacja wesprze rodzinę Foe
Cięcia w Hercie?
Rajd Rzeszowski: triumf Sołowowa
Mioduszewski bramkarzem Ruchu Chorzów
Trafienie Gilewicza
UEFA ograniczy liczbę obcokrajowców?
Młodzi szczypiorniści zagrają w ME
Bayern nie rezygnuje z van Nistelrooya
Kolejna porażka koszykarek

12450 | 12441 | 12608 | 12063 | 12513 |
9955 | 9173 | 9100 | 9015 | 9358 |
11589 | 11962 | 11105 | 11610 | 11409 |
okna pcv | odżywki sklep | laptopy hp | parkiet | medianoni wynajem autokarów kraków Ÿyczenia sylwestrowe gry Tanie drzwi wejœciowe Ÿyczenia noworoczne mini orange Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Perfumeria - wyspa sobieszewska - Odtwarzacze DVD - Googler - Golf 3 Klub Polska