PLS: Skra bliska mistrzostwa
wtorek, 09 maja 2006
Tylko jednego zwycięstwa brakuje drużynie BOT Skry Bełchatów do tytułu mistrzów Polski. W drugim finałowym meczu Polskiej Ligi Siatkówki bełchatowianie wygrali z Jastrzębskim Węglem 3:2 (25:18, 28:26, 19:25, 21:25, 15:13).
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Rywalizacja o mistrzostwo Polski i brązowy medal zakończy się, gdy jedna z drużyn odniesie trzy zwycięstwa.
Obie drużyny przystąpiły do drugiego meczu o mistrzostwo Polski w identycznych składach jak w sobotę, tyle tylko, że szkoleniowiec Jastrzębskiego Węgla już po kilku minutach posadził na ławce przyjmującego Stefanowa, którego zmienił Wika. Roszada w składzie gości długo nie przyniosła jednak spodziewanych rezultatów.
Po pierwszej przerwie technicznej gospodarze osiągnęli kilkupunktową przewagę, która z upływem czasu wzrastała. Siatkarze z Bełchatowa rzadko popełniali błędy i stąd prowadzenie podopiecznych Ireneusza Mazura było bardzo wysokie. Przedostatni punkt dla bełchatowian wywalczył Wlazły silnym atakiem. Ostatni punkt, dający zwycięstwo 25:18, mistrzowie Polski uzyskali po nieudanej zagrywce Plińskiego.
Goście nie potrafili sobie poradzić z grającym na najwyższym poziomie Wlazłym. Jego silne zagrywki sprawiały, że zdobywał punkty po asach serwisowych, albo piłka oddawana była „za darmo” gospodarzom. A ci po dobrze wykończonych akcjach zdobywali kolejne punkty. Od stanu 10:6 goście zaczęli grać lepiej. Jastrzębski Węgiel doprowadził do remisu i wtedy gra się wyrównała. Trener Mazur, tak jak w sobotę, zmienił Andrzeja Stelmacha na Dobrowolskiego.
Goście po koniec drugiego seta wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Ale kapitalna gra Szczerbaniuka, który dwukrotnie zakończył akcje bełchatowian sprawiła, że to podopieczni Mazura pierwsi stanęli przed szansą zwycięstwa w tym secie. Goście nie składali broni. Po udanym ataku Konstantinowa to Jastrzębski Węgiel miał okazję zakończyć drugiego seta. Szczęście dopisało BOT Skrze. Po kolejnym nieudanym już ataku Bułgara mistrzowie Polski cieszyli się z wygranej.
Wydawało się, że podopieczni Boska nie podejmą już walki. Tymczasem w trzeciej partii od początku przewagę wypracowali sobie goście. Pokonali BOT Skrę 25:19, w czym na pewno duża zasługa środkowego Jastrzębskiego Węgla Daniela Plińskiego. A w czwartym secie punkt za punkt. Dopiero w końcówce nastąpił zryw gości. Najpierw świetnie mocnym atakiem akcję zakończył Konstantinow a za chwilę Kadziewicz zablokował uderzenie Kiktjewa i goście doprowadzili do remisu 2:2.
Tie break lepiej rozpoczęli goście. Wreszcie z dobrej strony pokazał się Szymański. Po nieudanej zagrywce Wlazłego Jastrzębski Węgiel prowadził 7:5. Gospodarze wyrównali a po ataku Wlazłego wygrywali jednym punktem 11:10. Doświadczony K. Stelmach dał prowadzenie BOT Skrze 14:13. Kilkadziesiąt sekund później kibice z Bełchatowa szaleli z radości – podopieczni Mazura zdobyli ostatni punkt.
BOT Skra Bełchatów – Jastrzębski Węgiel 3:2 (25:18, 28:26, 19:25, 21:25, 15:13)
BOT Skra: Andrzej Stelmach, Wlazły, Wnuk, Szczerbaniuk, Winiarski, Krzysztof Stelmach, Ignaczak (libero) oraz Maciejewicz, Dobrowolski, Kiktjew
Jastrzębski Węgiel: Pliński, Bednaruk, Szymański, Kadziewicz, Stefanow, Konstantinow, Rusek (libero) oraz Wika
Tevez piłkarzem roku obu Ameryk
Copa Sudamericana: remis w Santiago
Keane blisko Celtiku
Rajd Dakar: etap w cieniu tragedii
GP Turcji: Vettel następcą Kubicy
Puchar Intertoto: faworyci polegli w Rumunii
1. kolejka ekstraklasy - mistrz w dobrej formie
NBA: dogrywka w Auburn Hills
Rozruch kadry bez Żurawskiego
Bundesliga: Werder w dołku
12834 | 12237 | 12343 | 12513 | 12396 |
9497 | 9561 | 9975 | 9670 | 9805 |
11978 | 11485 | 11198 | 11271 | 11431 |