Puchar CEV: Stal bez awansu
poniedziałek, 05 grudnia 2005
BKS Stal Bielsko-Biała przegrała z holenderskim HCC/net Martinus Amstelveen 2:3 (25:19, 25:21, 23:25, 21:25, 14:16) w decydującym meczu kwalifikacji Pucharu CEV siatkarek. Holenderki zajęły pierwsze miejsce w turnieju i awansowały do 1/8 finału.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Oba zespoły przed niedzielnym meczem miały po dwa zwycięstwa, toteż walczyły o wygranie turnieju, a co za tym idzie – awans do 1/8 finału Pucharu CEV.
Podopieczne trenera Zbigniewa Krzyżanowskiego zaczęły mecz niedobrze. Przegrywały 0:3, 2:6. Wyrównały dopiero na 9:9 po ataku Katarzyny Gajgałm, ale rywalki znów odskoczyły (9:12). Bielszczankom pierwsze prowadzenie (14:13) dała Agata Mróz. Później był jeszcze remis 17:17, a końcówka należała już zdecydowanie do Stali. Po ataku Katarzyny Jaszewskiej zespół gospodarzy wygrał 25:19.
Drugi set był w wykonaniu Holenderek bardzo słaby. Popełniały wiele błędów, miały kłopoty z przyjęciem i urozmaiconymi atakami siatkarek Stali. Polki prowadziły 7:3, 10:7, 18:12 i 20:14, a skończyło się na 25:21.
Kiedy w trzeciej partii Stal prowadziła 18:11, wydawało się, że nic jej nie odbierze zwycięstwa. Tymczasem Holenderki nie rezygnowały. Wzmocniły zagrywkę i odrabiały straty. Po bloku na Gajgał był remis po 20, a końcówkę wygrała drużyna gości.
Ten set wytrącił z równowagi bielszczanki, gdyż potem grały chaotycznie i nerwowo. Mimo to miały niewielką przewagę bo i rywalki popełniały wiele błędów. Sygnał do ataku w zespole gości dała asem serwisowym Carlijn Jans (17:17). Zaraz potem w aut posłała piłkę Karolina Kosek. Na nic zdał się czas wzięty przez trenera Krzyżanowskiego. Jego zespół przegrał 21:25. Tie-break był próbą nerwów. Polki prowadziły 8:6 a potem straciły cztery punkty z rzędu. Losy seta i meczu rozstrzygnęły jednak w samej końcówce na swoją korzyść Holenderki.
– Spodziewałem się, że Martinus to silny rywal. Nie potrafimy dobijać przeciwników. W trzecim secie myśleliśmy, że mecz jest wygrany. Okazało się inaczej. Kiedy zejdzie się z wysokiego poziomu – trudno na niego wrócić, a Holenderki poszły za ciosem i wygrały – powiedział po meczu trener Stali Zbigniew Krzyżanowski.
BKS Stal Bielsko-Biała – HCC/net Martinus Amstelveen 2:3 (25:19, 25:21, 23:25, 21:25, 14:16)
BKS: Staniucha, Sadurek, Podolec, Jaszewska, Mróz, Gajgał, Barszcz (libero) oraz Maj, Kosek, Niedźwiecka
Martinus: K. Staelens, Ch. Staelens, Stam, Heuvel, Jans, Filer, Tienen (libero), Meijners, Gruijthuijsen, Freriks, Visser
Biathlon: Norweg najlepszy w Ruhpolding
Rotterdam: Stepanek nie obroni tytułu
Roztargniony Maldini
Beckham odejdzie z Realu?
IBF: Urango z mistrzowskim pasem
Gramy z Estonią
Kto spadnie do drugiej ligi?
Kadra już w Chicago
Legenda duńskiego sportu na „koksie”
Estoril: Zheng górą w „chińskim finale”
12613 | 12063 | 12099 | 12352 | 12394 |
9291 | 9578 | 9587 | 9893 | 9173 |
11529 | 11070 | 11560 | 11470 | 11524 |