Informacje Sportowe

Siatkarska LM: Energia wciąż przegrywa


piątek, 11 lutego 2005
Polska Energia Sosnowiec przegrała 0:3 z Lokomotiwem Biełgorod w meczu siatkarskiej ligi Mistrzów. Rosjanie i Iraklis Saloniki awansowały z grupy A do drugiej rundy rozgrywek.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


Sosnowiczanie przegrali wszystkie sześć poprzednich meczów Ligi Mistrzów, a potyczka z Lokomotiwem była dla podopiecznych trenera Mariana Kardasa ostatnim spotkaniem LM w Polsce.

W związku z odejściem z klubu Łukasza Żygadło, Sławomira Szczygła i Szymona Żurawskiego, sosnowiecki trener musiał z konieczności przemeblować skład i na rozegraniu wystąpił Mariusz Syguła, a na pozycji libero Radosław Panas.

Bilety na ten mecz były za darmo i w hali stawił się komplet trzech i pół tysiąca widzów.

Pierwszy set był wyrównany do stanu 13:13, a później kiedy na zagrywce stanął Siergiej Tietiuchin Rosjanie objęli prowadzenie 20:13 i seta wygrali 25:18.

Duże emocje były w końcówce drugiego seta. Co prawda Rosjanie prowadzili już 24:22, ale Polacy wyrównali i później czterokrotnie mieli piłki setowe, głównie za sprawą Bartłomieja Soroki i Jakuba Łomacza, którzy byli skuteczni w ataku. Ostatecznie jednak Rosjanie wygrali 32:30 po podwójnym bloku na Łomaczu.

W trzeciej odsłonie goście minimalnie prowadzili, a w końcówce zwiększyli przewagę i wygrali pięcioma oczkami.

Trener Lokomotiwu Zoran Gajić, który stara się o posadę szkoleniowca polskiej reprezentacji:

– W pierwszym meczu u nas wygraliśmy 3:2, bo zespół sosnowiecki zagrał naprawdę dobry mecz, a nam to spotkanie nie wyszło. Nie lubię takich spotkań jak to w Dąbrowie. To było coś w rodzaju meczu towarzyskiego, bo wynik nie miał żadnego znaczenia. Trudno w takich spotkaniach o mobilizację, a moi zawodnicy byli już chyba myślami przy kolejnych trudnych meczach w lidze rosyjskiej.

Gajić nie odpowiedział na pytanie kiedy znów pojawi się w Polsce w związku z trwającym konkursem na selekcjonera kadry.

Trener Polskiej Energii Marian Kardas:

– Może to śmieszne co powiem, ale dobrze nam się gra z Biełgorodem. Po prostu rywal nam leży. Jako trener nie powinienem być zadowolony po porażce 0:3, ale cieszę się, że Syguła, który z konieczności z dnia na dzień został pierwszym rozgrywającym, stanął na wysokości zadania, a koledzy w niego uwierzyli. Mam nadzieję, że tak będzie w kolejnych meczach polskiej ligi.

Ostatnim występem sosnowiczan w tej edycji Ligi Mistrzów będzie przyszłotygodniowy wyjazdowy mecz z Noliko Maaseik.




Premier League: mistrzowski kurs Chelsea
Korzeniowski wybierze USA?
Biathlonowy PŚ: zwycięstwo Wolfa
Siatkówka: AZS przegrał w Talinie
Kontuzje w Realu
Włókniarz wciąż groźny mimo zmian
NHL: Gretzky znów będzie trenerem
Stanford: triumf Czakwetadze
Tokio: awans Hingis
Biegi narciarskie: zwycięstwa Niemców i Norweżek

12785 | 12696 | 12085 | 12471 | 12858 |
9563 | 9908 | 9176 | 9305 | 9587 |
11921 | 11282 | 11352 | 11435 | 11298 |
koszty uzyskania | wózki coneco | uroda lubelskie | videofilmowanie tychy | perfumy męskieWycena samochodów wierszokleci poems bernadeta blog raxos Jezus Chrystus Zbawiciel UPS Lestar Katalog Stron Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Studia Rzym - pozycjonowanie katowice - Opisy - Samochody do ślubu Szczecin - Graficzne Opisy