Federer i Nalbandian w półfinałach
czwartek, 16 listopada 2006
Broniący tytułu Argentyńczyk David Nalbandian oraz ubiegłoroczny finalista – Szwajcar Roger Federer awansowali z Grupy Czerwonej do półfinałów kończącego sezon tenisowy turnieju Masters Cup (z pulą nagród 3,7 mln dol.) w Szanghaju.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Nie powiedziałbym, że dzisiaj grałem fatalnie. Biegałem po korcie, odbijałem piłki, ale on był po prostu lepszy – powiedział po meczu Amerykanin, który zajął ostatecznie trzecie miejsce w grupie.
W pierwszym secie Nalbandian dwukrotnie przełamał serwis rywala, całkowicie narzucając swój styl gry. Drugi był bardziej wyrównany, ale cały czas to Argentyńczyk sprawiał lepsze wrażenie na korcie i zapewnił sobie zwycięstwo w tie-breaku.
– Grałem od początku bardzo dobrze i panowałem nad każdym uderzeniem, dzięki czemu cały czas kontrolowałem przebieg meczu. Myślę, że pomogło mi to, że on dziś niezbyt dobrze serwował. Gdyby to uderzenie lepiej u niego funkcjonowało, miałbym większe problemy z wygraną – powiedział Nalbandian. – Teraz muszę czekać na to co się stanie później i nic więcej nie mogę zrobić.
Po dwóch kolejkach spotkań Argentyńczyk zajmował ostatnie miejsce w grupie – z dwoma porażkami na koncie – jednak po pokonaniu Roddicka uzyskał szansę awansu do 1/2 finału z drugiego miejsca w grupie, ale tylko wtedy, gdyby Federer wygrał ostatnie spotkanie w grupie.
Tak też się stało, bowiem Szwajcar pokonał w czwartek 7:6 (7-2), 6:4 Chorwata Ivana Ljubicica (nr 4.), który w ten sposób zakończył rywalizację w Grupie Czerwonej na ostatnim miejscu, z dorobkiem jednego wygranego meczu (z Nalbandianem).
W efekcie wyników ostatniej kolejki pierwsze miejsce zajął zdecydowanie Federer, który w Szanghaju jest niepokonany. Za jego plecami znaleźli się trzej zawodnicy, którzy odnieśli po jednym zwycięstwie, a o ostatecznej kolejności zadecydował bilans setów, przy czym najlepszy miał Argentyńczyk 4:4 (Ljubicic i Roddick po 3:5).
Bridgestone: odpowiadamy za słabe wyniki Ferrari
NBA: wielkie rzucanie w Los Angeles
Z Antigą na finał
Puchar Chin: status quo polskiej pary
Wimbledon: Henin-Hardenne za burtą
Armstrong rozkręcił kolarski szał
Nowy prezes Śląska nie chce Stefańskiego
Paryż-Nicea: prolog dla Brytyjczyka
ME szczypiornistów: 10. miejsce Polski
GKS bez licencji
12963 | 12163 | 12686 | 12860 | 12464 |
9265 | 9178 | 9157 | 9508 | 9137 |
11505 | 11017 | 11164 | 11170 | 11389 |