Paszke ma problemy
czwartek, 18 marca 2004
Jacht Bank BPH pod dowództwem kapitana Romana Paszke, który z dziewięcioosobową załogą płynie od 18 lutego dookoła globu, z powodu awarii musi zawinąć do portu w Kapsztadzie.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Załogę czeka co najmniej kilka dni żeglowania w bardzo trudnych warunkach. Wszystko dlatego, że w czwartek w południe, uszkodzenie urządzenia sterowego spowodowało chwilową utratę kontroli na jachcie. Złamał się bowiem bom grota, czyli żagla głównego.
- Zmierzamy do Kapsztadu. Nie będzie to łatwe, bo prognozy są niesprzyjające. W porcie oszacujemy straty i zdecydujemy, co dalej. Najważniejsze, że przy tej awarii nikomu nic się nie stało - przekazał z pokładu jachtu Roman Paszke.
Okolica, w której doszło do awarii, jest wyjątkowo trudna nawigacyjnie. Na południowym Oceanie Indyjskim występują nie tylko silne sztormowe wiatry, ale także wyjątkowo niesprzyjające żeglarzom wysokie i krótkie fale.
- Poważne awarie w tej okolicy to chleb powszedni żeglarzy oceanicznych. Doświadczeniu i ścisłemu przestrzeganiu zasad dobrej praktyki morskiej, załoga zawdzięcza to, że z tak trudnej sytuacji wyszła cało, w dodatku zabezpieczając jacht przed dalszymi uszkodzeniami - podkreślił kapitan.
NBA: wsady, „trójki” i dryblingi
Goetschl wygrała w Lake Louise
Ciężarowe MŚ: Klejnowska poza podium
Cisse wróci w grudniu?
Grek nowym obrońcą Porto
Kibice Spurs docenili Ginobiliego
Masiulis: wierzę w awans
Jusko przedłużył umowę
Nagroda im.Teligi dla Kusznierewicza
NBA: Philadelphia walczy o play off
12613 | 12667 | 12693 | 12144 | 12387 |
9076 | 9951 | 9585 | 9428 | 9352 |
11779 | 11072 | 11013 | 11959 | 11541 |