Nadal królem Roland Garros
wtorek, 11 lipca 2006
Po raz drugi z rzędu Hiszpan Rafael Nadal wygrał wielkoszlemowy turniej na kortach ziemnych im. Rolanda Garrosa (z pulą nagród 14,265 mln euro). W paryskim finale 20-latek z Majorki pokonał lidera obydwu rankingów tenisistów, Szwajcara Rogera Federera 1:6, 6:1, 6:4, 7:6 (7-4).
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Pojedynek trwał trzy godziny i dwie minuty, a Hiszpan zakończył go wykorzystując już pierwszą piłkę meczową.
Początek niedzielnego finału miał dość zaskakujący przebieg, a największe zdziwienie wzbudziło łatwe prowadzenie 5:0 jakie po dwóch przełamaniach serwisu Hiszpana uzyskał Federer. Pierwszego gema Nadal zdobył dopiero po 34 minutach gry, ale trzy minuty później przegrał pierwszego seta 1:6.
Początek drugiej partii przyniósł prowadzenie Nadala 3:0, który przegrał w niej tylko jednego gema, na 1:3, po tym jak Szwajcar utrzymał swoje podanie. Wszystko rozstrzygnęło się w ciągu 32 minut.
Dłuższy był trzeci set – trwał 55 minut, a prowadzący 2:1 Federer był bliski przełamania rywala, bowiem prowadził w czwartym gemie 40:0, ale nie wykorzystał tych trzech szans oraz jednej przewagi, po czym Hiszpan wybronił się z opresji.
Kluczowy dla losów trzeciej partii był czwarty gem, w którym Federer przegrał swoje podanie. Później Hiszpan utrzymał przewagę jednego „breaka” do końca.
Szwajcar fatalnie rozpoczął czwartego seta, przegrywając serwis już w pierwszym gemie, ale w dziesiątym wykorzystał szansę na przełamanie serwisu rywala, po tym jak Nadal wyrzucił prostą piłkę z forhendu na aut. Szwajcar wyrównał na 5:5, a po swoim gemie objął prowadzenie 6:5, ale Hiszpan doprowadził do tie-breaka.
W dodatkowej rozgrywce Nadal szybko objął prowadzenie 5:2 i chociaż Szwajcar zdobył dwa punkty przy swoim podaniu, to nie zdołał urwać kolejnego przy dwóch serwisach rywala. Hiszpan po wygranym meczbolu najpierw się położył na korcie, a później wskoczył na trybunę honorową, by odebrać gratulacje od rodziny i przyjaciół. Czwarty set był najdłuższy, bowiem zakończył się po 58 minutach.
Zwycięstwo dało Nadalowi premię w wysokości 940 tys. euro oraz 200 punktów do rankingu ATP Champions Race.
Niedzielny pojedynek już wcześniej francuska prasa okrzyknęła „finałem marzeń”. Trudno się temu dziwić, bowiem w tym sezonie obydwaj tenisiści spotkali się już po raz czwarty – poprzednio w finałach turnieju ATP w Dubaju oraz imprez Masters Series w Monte Carlo i Rzymie. Za każdym razem zwyciężał Hiszpan.
Był to siódmy ich pojedynek, a 20-latek z Majorki prowadzi w tej rywalizacji 6:1. W tym sezonie Federer przegrał tylko cztery mecze, wszystkie z Nadalem.
Szwajcar ma za sobą zwycięstwa w każdym z pozostałych turniejów zaliczanych do Wielkiego Szlema, ale w Paryżu po raz pierwszy wystąpił w finale.
W niedzielę nie udało mu się zostać trzecim tenisistą w historii, który wygrał cztery kolejne turnieje zaliczane do Wielkiego Szlema. Federer w ubiegłym roku był najlepszy w Wimbledonie i US Open, a w styczniu triumfował w Australian Open.
Dotychczas Wielkiego Szlema zdobyli tylko Don Budge i Rod Laver, przy czym Laver – jako jedyny w historii – dokonał tego w jednym roku i to dwukrotnie. W sumie tylko sześciu tenisistom udało się odnieść zwycięstwo w każdym z czterech najważniejszych turniejów, choć w różnych odstępach czasu.
Wynik finału gry pojedynczej mężczyzn:
Rafael Nadal (Hiszpania, 2) – Roger Federer (Szwajcaria, 1) 1:6, 6:1, 6:4, 7:6 (7-4)
Rajd Rzeszowski: prolog dla Kuchara
„Faksowy kontrakt" Golloba
Togo lepsze od Ghany
PLS: zacięte półfinały
Pro Tour: wicelider Landis
Ballack coraz bliżej Chelsea
Lemieux z arytmią serca
Wenewa skacze najwyżej
GP Europy: Polacy narzekają na tor
Tytoń wybrał Holandię
12962 | 12802 | 12837 | 12511 | 12821 |
9184 | 9471 | 9820 | 9381 | 9005 |
11778 | 11640 | 11437 | 11693 | 11640 |