Sylwetka Marty Domachowskiej
poniedziałek, 20 czerwca 2005
Od kilku lat Domachowska stopniowo pnie się coraz wyżej w rankingu WTA. Zajmuje obecnie 63. miejsce. Po turnieju w Strasbourgu awansuje o kilka pozycji.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Gdy na początku ubiegłego roku zapowiadała, że za kilka miesięcy chce wejść do pierwszej setki tej klasyfikacji wydawało się, że są to raczej marzenia tenisistki z Warszawy. Jednak już w lutym wygrała dwa turnieje ITF we francuskim Belfort oraz w stołecznej hali Mery, a następnie wyruszyła na tournee po Ameryce Południowej, gdzie skutecznie przebijała się przez eliminacje imprez WTA.
W marcu na krótko pojawiła się w szkole tenisowej Juana Carlosa Ferrero, a już w kwietniu w Casablance – także po przejściu eliminacji – osiągnęła pierwszy w karierze ćwierćfinał w cyklu WTA Tour.
Później było trochę gorzej, ale w połowie sierpnia doszła do półfinału sopockiego turnieju WTA – Idea Prokom Open, pokonując po drodze broniącą tytułu Annę Smashnovą-Pistolesi z Izraela.
W półfinale Polka przegrała z Włoszką Flavią Penettą, późniejszą triumfatorką imprezy, ale zdobyte w Sopocie punkty pozwoliły jej przesunąć się na 107. miejsce na świecie.
Już na jesieni osiągnęła swój cel i awansowała do czołowej setki. Był to efekt udanych występów w kilku turniejach rozgrywanych w Azji.
Przed turniejem w Strabourgu najlepszy wynik w karierze osiągnęła w Seulu, gdzie przegrała dopiero w finale i to z triumfatorką Wimbledonu, Marią Szarapową. Rosjanka wygrała 6:1, 6:1.
W ubiegłym roku Domachowska zaskoczyła wszystkich ogromną dojrzałością i to zarówno na korcie, jak i poza nim. W maju na kortach Warszawianki czy później w Sopocie bardzo chętnie rozdawała autografy i udzielała wywiadów, a swoim urokliwym uśmiechem potrafiła ująć za serce niemal każdego kibica tenisowego
Nie jest to już ta nieśmiała czy wręcz zagubiona nastolatka, która wybitnie nie potrafiła sobie poradzić z zainteresowaniem mediów wokół swojej osoby, gdy dwukrotnie wygrywała turniej o Puchar Bohdana Tomaszewskiego (2000-01). Wówczas niemal każde pytanie kwitowała rozbrajającym śmiechem i widocznym zagubieniem, a dość chaotyczne odpowiedzi sprawiały dziennikarzom wiele problemów redakcyjnych.
Teraz jest nie tylko oswojona z błyskami fleszy czy obecnością kilku ekip telewizyjnych prześcigających się w przeprowadzaniu wywiadów. Sponsorowaniem jej interesuje się coraz więcej firm. W ubiegłym roku podpisała kontrakty z PLL LOT i producentem odzieży – Pumą.
W ostatnich tygodniach dzieliła swój czas między tenis i naukę, bowiem zdawała egzamin maturalny w jednym z warszawskich liceów.
W przyszłym tygodniu czeka ją drugi w karierze występ w Wielkim Szlemie. Na paryskich kortach im. Rolanda Garrosa jej pierwszą rywalką będzie Francuzka Stephanie Cohen-Aloro, obecnie 100. w rankingu WTA.
W styczniu, w swoim wielkoszlemowym debiucie, Domachowska osiągnęła drugą rundę Australian Open.
Uniwersjada: medale zapaśniczek
Middlesbrough nie chce Hasselbainka
Sportowe popisy Maradony
Roland Garros: kto zatrzyma Belgijkę?
Negocjacje przed walką Włodarczyka
Trzeci medal Kowalczyk
Zygo ma nowe stanowisko
Anglia i Francja w ćwierćfinale
PZPN rozpoczął obrady
UEFA: awans Mili, gol Gilewicza
12216 | 12891 | 12645 | 12098 | 12787 |
9025 | 9459 | 9752 | 9392 | 9545 |
11928 | 11311 | 11804 | 11482 | 11067 |