Informacje Sportowe

Lampe: debiut pod choinkę


poniedziałek, 22 grudnia 2003
Jedynym prezentem pod choinkę, o którym marzy 18-letni Maciej Lampe, jest wyjście na parkiety NBA. Polski koszykarz, który po czerwcowym drafcie do ligi NBA został okrzyknięty najlepszą inwestycją New York Knicks, nie cieszy się jednak wystarczającym zaufaniem swoich szkoleniowców.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


- Jestem rozczarowany, ale nie tak bardzo. Liczyłem się z tym, że od razu nie znajdę miejsca w składzie Knicks. W skali od jeden do dziesięciu mój stan rozczarowania to cztery. Na pewno nie jest to miłe, ale trenuję z całych sił i robię wszystko, by ta sytuacja się zmieniła - powiedział Maciej Lampe.

Polski skrzydłowy nie traci nadziei, ale nie wie, czy uda mu się zadebiutować w sezonie zasadniczym NBA.

- Mogę wyjść na parkiet za tydzień albo za rok, ale nikt mi tego nie może zagwarantować. Rozegranie meczu w tym sezonie NBA to moje największe marzenie. Naprawdę nie mam żadnych innych konkretnych zamówień pod choinkę - dodał 18-latek, który urodził się w Łodzi, wychowywał w Szwecji, a koszykarskie nauki pobierał w Realu Madryt.

- Przyznaję, że NBA to nie to samo co rozgrywki ligi hiszpańskiej. Mam dużo mniej czasu dla siebie, a treningi, zarówno indywidualne, jak i te z zespołem są cięższe i dłuższe w porównaniu do tych w Hiszpanii. Zawodnicy, którzy tak jak ja są wpisani na listę kontuzjowanych dlatego, że nie mieszczą się w składzie, trenują więcej niż ci, co grają w meczach. Pierwszy trening mam od 9 rano do 12, potem wolne, a wieczorem drugi, także trzygodzinny - powiedział Lampe, który stara się jak może, by zyskać zaufanie głównego szkoleniowca Dona Chaneya i jego asystentów.

- Każdy dzień mam wypełniony. Dużo czasu musiałem poświęcić na załatwienie wszelkich formalności związanych z grą w NBA i pobytem w Stanach, między innymi wyrobieniem prawa jazdy. Dopiero niedawno kupiłem samochód. Szukałem długo i w końcu znalazłem, bardzo dobry, marki GMS, za 40 tysięcy dolarów. Jeśli uda mi się wygospodarować więcej wolnego czasu, to spotykam się z moją dziewczyną Samanthą, najlepszym kumplem z drużyny Kurtem Thomasem albo idę do polskiej restauracji w Nowym Jorku - dodał Maciej Lampe.

Święta koszykarz spędzi z matką, która przyleciała już do Nowego Jorku, oraz swoją dziewczyną, amerykańską piosenkarką Samanthą Cole (jest starsza od Maćka o 10 lat) i jej rodzicami.


Hokej: Unia wygrywa na szczycie
Szybowcowe ME: Polacy najwyżej
LŚ: udany rewanż biało-czerwonych
Euroliga: kolejna porażka Prokomu
Pioruny na igrzyskach w Pekinie
Pogoń zapłaci za burdy
PZN wierzy Tajnerowi
UEFA anulowała część biletów na finał LM
Strzeleckie MŚ: srebro Polki
ME siatkarzy: belgijska sensacja

12455 | 12719 | 12891 | 12200 | 12661 |
9926 | 9778 | 9548 | 9757 | 9020 |
11632 | 11189 | 11697 | 11841 | 11129 |
Piłka gimnastyczna | Szyby samochodowe | torrenty | bikini | cišżaprzeprowadzki gry ubieranki Sklep komputerowy kolektor słoneczny Laptopy agencja hostess Szałasy Zakopane Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Poradnik lotniczy - Parasole reklamowe - projekty domów - Perfumy Męskie - Wypożyczalnia Pyrzowice