Korona bez formy w Grodzisku
piątek, 11 maja 2007
Piłkarze Kolportera Korony Kielce po raz piąty z rzędu przegrali mecz w Orange Ekstraklasie. W piątkowym meczu 27. kolejki kielczanie przegrali 0:1 w Grodzisku Wielkopolskim z Groclinem.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Gdyby grodziszczanie zagrali choć trochę skuteczniej to już w pierwszej połowie losy spotkania byłyby rozstrzygnięte. To co wyprawiali piłkarze Macieja Skorży pod bramką Cierzniaka wołało o pomstę do nieba. Sikora, Ivanovski i Lazarevski prześcigali się w marnowaniu wybornych okazji. Już w 6. min. Sikora z czterech metrów główkował na bramkę Kolportera i część grodziskich kibiców widziała już piłkę w siatce. Ta jednak odbiła się od słupka i przetoczyła się wzdłuż bramki gości. Słodką tajemnicą napastnika Groclinu pozostanie dlaczego nie zdobył bramki.
To był jednak dopiero początek nieudolności strzeleckiej gospodarzy. Lazarevski dwukrotnie nie wykorzystał sytuacji sam na sam z bramkarzem rywali – raz został zablokowany przez wracającego Golańskiego, a w innej akacji strzelił niecelnie. Akcje Groclinu mogły się podobać, niektóre z nich można by śmiało określić mianem filmowych, co z tego skoro brakowało przysłowiowej kropki nad „i”.
W 42 min. kolejnej stuprocentowej okazji nie wykorzystali wspólnie Sikora z Ivanovskim, ich strzały z pustej niemal bramki wybijali obrońcy Kolportera. W tym przypadku defensorzy Kolportera uratowali swój zespół, ale to właśnie po ich błędach w kryciu grodziszczanie z łatwością dochodzili do sytuacji strzeleckich.
Kielczanie również stworzyli kilka okazji, choć na pewno nie tak klarownych jak gospodarze. Największe zagrożenie dla bramki Groclinu stanowiły stałe fragmenty gry. W 39 min. kielczanie egzekwowali rzut wolny z 17 metrów. Brzyski uderzył mało precyzyjnie, piłka odbiła się do muru i wyszła poza boisko. W innych sytuacjach pewnie interweniował Ptak i grodziscy obrońcy.
Trzy minuty po wznowieniu gry Sikora odpokutował za grzechy nieskuteczności z pierwszej odsłony. Napastnik Groclinu wyprzedził Szyndrowskiego i strzelił pewnie w tzw. długi róg. Cierzniak nie wiadomo dlaczego, w ogóle nie zareagował.
Od tego momentu zarysowała się przewaga zespołu gości, ale poza licznymi wrzutkami, rzutami wolnymi nic z niej nie wynikało. Gospodarze za to nastawili się na grę z kontry - po jednej z nich wprowadzony po przerwie Chinyama „położył” bramkarza Kolportera, ale nie zdążył strzelić do pustej bramki gdyż piłka uciekła mu za boisko.
W ostatnich minutach kielczanie jeszcze mocniej przycisnęli i w 74 min. po jednej z ładniejszych akcji Kaczmarek nie wykorzystał szansy strzelając wprost w bramkarza Groclinu. Pięć minut później Ptak złapał piłkę po podaniu od Kozioła i arbiter słusznie podyktował rzut wolny pośredni z siedmiu metrów. Golański trafił w Rockiego i skończyło się jedynie na strachu dla gospodarzy.
Powiedzieli po meczu:
Maciej Skorża (trener Groclinu): – Jestem bardzo zadowolony z postawy swojego zespołu. Choć w przerwie myślałem, że to kolejny mecz, w którym nic nie chce wejść. Na szczęście mamy w swoim zespole Adriana Sikorę. Jego wspaniały strzał dał nam zwycięstwo i mogę zapomnieć jego słabsze momenty w pierwszej połowie. Zostały trzy mecze do końca i liczę po cichu, że uda nam się zająć w lidze piąte miejsce.
Arkadiusz Kaliszan (trener Kolportera): – To już nasza piąta z rzędu porażka w lidze. W moim zespole nie widać w ogóle radości z gry. Nasz kłopot tkwi w sferze psychicznej. Potrzebne jest nam zwycięstwo, bo z meczu na mecz będzie nam coraz trudniej. W pierwszej połowie graliśmy źle i mieliśmy dużo szczęścia, że Groclin nie prowadził różnicą dwóch bramek. Przy bramce błąd popełnił Cietrzniak, który się niepotrzebnie zawahał.
Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. – Kolporter Korona Kielce 1:0 (0:0)
Bramka: 1:0 Adrian Sikora (48).
Żółta kartka - Groclin Dyskobolia: Radek Mynar, Adrian Sikora, Piotr Świerczewski, Aleksander Ptak. Kolporter Korona: Paweł Golański, Marek Szyndrowski.
Sędzia: Robert Małek (Zabrze). Widzów 1 000.
Groclin Dyskobolia: Aleksander Ptak - Radek Mynar (74. Piotr Rocki), Igor Kozioł, Łukasz Tupalski, Błażej Telichowski - Vlade Lazarevski, Piotr Świerczewski, Radosław Majewski, Jarosław Lato - Filip Ivanovski (56. Takesure Chinyama), Adrian Sikora (86. Michał Goliński).
Kolporter Korona: Radosław Cierzniak - Paweł Golański, Marek Szyndrowski, Marcin Kuś, Robert Bednarek - Marcin Kaczmarek, Hermes, Mariusz Zganiacz (82. Piotr Bagnicki), Tomasz Brzyski (69. Grzegorz Bonin) - Maciej Kowalczyk (55. Krzysztof Gajtkowski), Marcin Robak.
Program pozostałych spotkań 27. kolejki:
sobota
BOT GKS Bełchatów – Wisła Płock (18.00)
Górnik Zabrze – Lech Poznań (18.00)
ŁKS Łódź – Arka Gdynia (18.00)
Odra Wodzisław – Górnik Łęczna (18.00)
Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin (18.00)
Legia Warszawa – Widzew Łódź (20.00)
niedziela
Cracovia Kraków – Wisła Kraków (18.45)
Tabela
(mecze, punkty, bramki)