Finowie: Belgia to nie Brazylia, a my nie Andora
wtorek, 05 czerwca 2007
Reprezentacja Finlandii musi wygrać w środę z Belgią aby jeszcze się liczyć w walce o awans do mistrzostw Europy. Nie będzie to jednak łatwe, gdyż drużynę prześladuje plaga kontuzji.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
W meczu z Serbią kontuzji nabawił się najlepszy piłkarz fińskiej drużyny Jari Litmanen. Jeszcze we wtorek selekcjoner Roy Hodgson nie potrafił powiedzieć czy w środę zagra. Rozgrywający Malmoe FF wszedł na boisko w 70 minucie meczu z Serbią. Zdaniem fińskich mediów było to zbyt późno.
– Na szczęście nie jest to poważna kontuzja i czy Jari zagra zależy głównie od lekarzy. Ja jednak liczę na jego występ – powiedział angielski selekcjoner fińskiej drużyny.
Telewizja YLE zwraca jednak uwagę, że Hodgson wyznaczył już kapitana drużyny. Będzie nim środkowy obrońca Hannu Tihinen.
– Z powodu kontuzji nie zagrają też dwaj inni kluczowi gracze Sami Hyypia i Teemu Tainio – podkreślił dziennik Vasabladet.
Pomimo to nastrój w drużynie jest dobry i Aleksiej Eremenko podkreślił, że: „Belgia to nie Brazylia, a my to nie Andora. W Helsinkach, na własnym boisku, poradzimy sobie, zwłaszcza, że będziemy grać dla publiczności, którą w meczu z Serbią rozczarowaliśmy”.
– Mamy pełne zaufanie do Roya Hodgsona, z którego pracy jesteśmy bardzo zadowoleni i liczymy, że będzie selekcjonerem naszej reprezentacji jeszcze przez długi czas – - Pekka Hamalainen prezes fińskiej federacji piłkarskiej.
Lotos Baltic Cup: Kuzaj prawie liderem
Łyżwiarskie GP: dziewiąte miejsce polskiej pary
Zwycięski powrót De La Hoyi
Engel: wysoka nota dla Boruca
Włoskie kluby przed komisją
Włosi towarzysko z Niemcami
Alpejski PŚ: zwycięstwo Schild
Niebezpieczne buty Powella
NBA: Szerszenie i Jastrzębie bez trenerów
NHL: Koivu i Skoula przedłużyli kontrakty
12494 | 12811 | 12553 | 12221 | 12398 |
9586 | 9965 | 9339 | 9548 | 9388 |
11459 | 11823 | 11629 | 11991 | 11074 |