Informacje Sportowe

Selekcjoner przed komisją


piątek, 22 września 2006
Sprawozdanie z przygotowań do mistrzostw Europy w 2008 roku zdawał w czwartek przed sejmową Komisją Kultury Fizycznej i Sportu trener piłkarskiej reprezentacji Polski Leo Beenhakker. Holender podkreślił, że po raz pierwszy był w parlamencie w takiej roli.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


Eliminacje mistrzostw Europy już się rozpoczęły, a po dwóch pierwszych meczach Polska ma zaledwie jeden punkt. Taka sytuacja powoduje, że nastroje nie są najlepsze nie tylko wśród posłów z sejmowej komisji kultury fizyczne i sportu, ale także w całym polskim społeczeństwie. Trener przekonywał parlamentarzystów, iż awans do Euro 2008 jest jeszcze jak najbardziej możliwy.

– Aktualnie sytuacja reprezentacji jest trudna – mówił selekcjoner. – W czasie dziesięciodniowego zgrupowania przed meczami z Finlandią i Serbią w drużynie narodowej było sporo frustracji, wynikającej z niepowodzenia w mistrzostwach świata. Takie kłopoty są również w innych krajach, których reprezentacje słabo zaprezentowały się w Niemczech. Największy obecnie problem to konsolidacja zespołu i spowodowanie, aby piłkarze poczuli więcej pewności siebie. Myślę, że zrobiliśmy pierwszy krok w tym kierunku grając z Serbią. Poza tym wokół polskiej piłki nie ma zbyt dobrej atmosfery, a to też trochę przekłada się na drużynę narodową.

Po wyjaśnieniu posłom spraw przeszłych selekcjoner przeszedł do najbliższej przyszłości. – Niedługo będziemy mieli drugie dziesięciodniowe zgrupowanie. Zdajemy sobie sprawę, że musimy uzyskać dobre wyniki w meczach z Kazachstanem i Portugalią, aby liczyć się jeszcze w tych eliminacjach. Mam nadzieję, że te dwa spotkania pokażą, iż obraliśmy dobry kierunek. W sporcie trudno jest coś zagwarantować, ale jesteśmy przekonani, iż po dwóch najbliższych meczach wszyscy będą zadowoleni – referował Holender.

Posłów interesowały jednak konkrety na temat drużyny narodowej. Najpierw padło pytanie, ile punktów muszą zdobyć polscy piłkarze w eliminacjach, aby uznać, że misja Beenhakkera została wypełniona oraz co musi się stać, żeby trener podał się do dymisji. Przy okazji przypomniano, iż Beenhakker ma najwyższy w historii polskiej piłki kontrakt pod względem finansowym.

– Gdybym szukał wielkich pieniędzy, nie przyjechałbym do Polski – odpowiadał Beenhakker. – Mają ambicją nie są pieniądze. Lubię nowe wyzwania, a takim właśnie jest doprowadzenie Polski do mistrzostw Europy. Wierzę w polskich piłkarzy i mam nadzieję, że przed zakończeniem tego roku drużyna narodowa zdobędzie 10 punktów.

W miarę upływu czasu rozmowa schodziła na coraz szersze tory. Pojawił się problem szkolenia młodych piłkarzy oraz poziom Polaków grających zarówno w klubach krajowych, jak i zagranicą.

– W polskiej lidze jest za dużo zawodników spoza Polski – podkreślił Beenhakker. – Co tydzień oglądam jakiś mecz ligowy i gdy widzę, że w pierwszym składzie – przykładowo w Legii Warszawa – gra ośmiu obcokrajowców, to nie wiem, na kogo zwracać uwagę pod kątem reprezentacji. Poza tym w Polsce zbyt niski jest poziom kształcenia piłkarskiej młodzieży. Czasami zawodnikowi mającemu ponad 20 lat muszę tłumaczyć rzeczy, które na świecie umieją 12-latkowie.

Posłowie pytali także o nowe nazwiska w kadrze. Beenhakker na ten temat mówił jednak wymijająco. – Przed meczami z Finlandią i Serbią było ośmiu zawodników, którzy nie grali w mistrzostwach świata. Siedmiu z nich zagrało w tych dwóch spotkaniach. Robimy krok po kroku, chcemy wprowadzać powoli nowych piłkarzy do zespołu narodowego, ale trzeba zdawać sobie sprawę, iż różnica między grą w klubach, a występami w reprezentacji jest ogromna. Tu znowu pojawia się problem wyszkolenia młodych piłkarzy.

Nieco więcej konkretów podał asystent Beenhakkera Dariusz Dziekanowski, który także narzekał na poziom szkolenia młodzieży.

– Co tydzień jeździmy na różne mecze i szukamy nowych zawodników, ale nie jest to łatwe – tłumaczył Dziekanowski. – Trzeba sobie szczerze powiedzieć, iż poziom naszych piłkarzy grających zarówno w klubach polskich, jak i zagranicznych, jest słaby. Dlatego nie należy spodziewać się wielkich zmian przed meczem z Kazachstanem.

Dziekanowski przyznał, iż ostatnio obserwowano kilku obiecujących piłkarzy z zagranicy. – Oglądaliśmy w Portugalii grę Przemysława Kaźmierczaka i Rafała Grzelaka. W Energie Cottbus trener Beenhakker obserwował Mariusza Kukiełkę i Tomasza Bandrowskiego. Bogusław Kaczmarek widział występ Krzysztofa Łągiewki z Krylii Sowietow Samara. Wyłoniona została szeroka kadra na dwa najbliższe mecze, a 29 września podane zostaną powołania na mecze z Kazachstanem i Portugalią – wyjawił Dziekanowski.


Radwańska coraz wyżej
Metz: finał nie dla Polaków
Rogowska: teraz czas na odpoczynek
Adamek: nie będę się bił, tylko boksował
NBA: pechowy McGrady
Hiszpania: ligowy klasyk bez Puyola?
Hokej: pokonaliśmy Holandię
FIFA: coraz bliżej dwudziestki
Montella w Fulham
Remis hokeistów z Francją

12549 | 12756 | 12932 | 12538 | 12202 |
9613 | 9531 | 9522 | 9868 | 9576 |
11674 | 11654 | 11659 | 11165 | 11808 |
In vitro | mieszkania poznań | wózki widłowe | alegro | rozliczenia podatkowe pneumatyka Agata Tuszyńska Ludzie bezdomni skablowa powerking Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Telefony komórkowe - Tanie nawigacje - Opisy - Historia księgarnia - pozycjonowanie katowice