Informacje Sportowe

Liverpool poza Ligą Mistrzów


czwartek, 06 kwietnia 2006
Broniący trofeum piłkarze FC Liverpool ulegli 0:2 Benfice Lizbona w rewanżowym meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów i odpadli z dalszych rozgrywek. Awans wywalczyły też: AC Milan, Arsenal i Olympique Lyon.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


Benfica, która w fazie grupowej przyczyniła się do odpadnięcia Manchesteru United, wyeliminowała w środę kolejnego uczestnika Ligi Mistrzów z Anglii.

W pierwszym spotkaniu Portugalczycy wygrali 1:0 i na Anfield Road jechali ze skromną zaliczką. Angielscy komentatorzy podkreślali przed meczem, że Liverpool przeżywa lekki kryzys i ciężko mu będzie pokonać dobrze ułożoną Benfikę.

Liverpool rzucił się do ataku od pierwszych minut. W 10. minucie gospodarze mogli prowadzić 1:0, ale Peter Crouch w znakomitej sytuacji trafił w słupek. Benfica przetrzymała oblężenie i stopniowo zaczynała grać odważniej.

Tuż po upływie pół godziny gry wspaniałego gola z dystansu zdobył Simao Sabrosa, nie dając żadnych szans Jose Reinie (Jerzy Dudek siedział na ławce rezerwowych). Co ciekawe, przed zimowym oknem transferowym mówiło się o tym, że Portugalczyk przeniesie się do Liverpoolu. Transfer jednak zawieszono, kiedy oba zespoły trafiły na siebie w LM.

W końcówce pierwszej połowy piłkarze gospodarzy zepchnęli gości do głębokiej defensywy. Brakowało jednak szczęścia - Jamie Carragher trafił w słupek, a uderzenie Xabi Alonso z najwyższym trudem wybronił Marcelo Moretto.

Druga połowa to wyrównana gra i nieco mniej sytuacji bramkowych. W ostatnich minutach Liverpool zaatakował wszystkimi siłami. Gospodarze wielokrotnie podejmowali ryzyko, odkrywali się i w 89. minucie wykorzystał to Fabrizio Miccoli, ustalając rezultat na 2:0 strzałem nożycami.

Milan nadspodziewanie łatwo poradził sobie z Bayernem Monachium. Remis 1:1 w pierwszym spotkaniu w Niemczech stawiał ekipę włoską w uprzywilejowanej sytuacji przed rewanżem, ale na San Siro gospodarze potwierdzili swą dominację.

Już w ósmej minucie bardzo skuteczny w ostatnich tygodniach Filippo Inzaghi zdobył strzałem głową prowadzenie dla Milanu, wykorzystując dośrodkowanie Brazylijczyka Serginho.

W 22. minucie Inzaghi wypracował rzut karny, gdyż w polu karnym przewrócił go francuski obrońca Bayernu Valerian Ismael. Andrij Szewczenko jednak spudłował.

Ukrainiec już 120 sekund później w pełni zrehabilitował się, gdyż po zagraniu Holendra Jaapa Stama głową pokonał Olivera Kahna. Nadzieje Bawarczyków na awans przedłużył jeszcze przed przerwą Ismael, który strzałem z pola karnego zdobył kontaktowego gola.

W drugiej połowie obie drużyny stworzyły kilka dogodnych okazji do zmiany rezultatu, ale do bramki trafiali tylko podopieczni Carlo Ancelottiego. Najpierw Inzaghi w zamieszaniu podbramkowym głową z bliska wepchnął piłkę do bramki Bayernu, a później szybki atak gospodarzy mocnym uderzeniem pod poprzeczkę wykończył Brazylijczyk Kaka.


Tomaszewski: zwolnić Beenhakkera
NBA: Camby najlepszym obrońcą
LM: łatwy awans Liverpoolu?
Młodzieżówka pokonała Azerów
NBA: noworoczna wygrana Celtów
Nadal ciułaczem
Wegmann: najważniejsze są MŚ
LM siatkarek: pierwsza wygrana Muszyny
Marcin Wasilewski: lubię grać ofensywnie
Czapiewski: wszystko na jedną kartę

12847 | 12326 | 12497 | 12591 | 12332 |
9413 | 9676 | 9373 | 9141 | 9337 |
11699 | 11027 | 11464 | 11606 | 11180 |
pizza szczecin | Teledyski Disco Polo | tomaszów mazowiecki | Pozycjonowanie stron | jaxon Projekty domów Ochrona mienia Bydgoszcz branze tanie wizytówki algi Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Perfumy Giorgio Armani - online calling cards - ekologiczne produkty - Opisy - Kamerowanie Szczecin