Kadra odpoczywa, koniki harcują
wtorek, 04 października 2005
Dwa posiłki, spacer i odprawa ? tak w skrócie wygląda sobotni plan zajęć polskich piłkarzy przed wieczornym meczem eliminacji mistrzostw świata z Austrią na Stadionie Śląskim w Chorzowie.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Po śniadaniu piłkarze, już tradycyjnie w dniu meczu, udali się na krótki spacer. Po obiedzie odbędzie się ostatnia odprawa przed spotkaniem z Austrią. Nie wiadomo jeszcze o której godzinie drużyna wyjedzie na Stadion Śląski – poinformował PAP rzecznik prasowy PZPN Michał Kocięba.
Piłkarze koncentrują się przed meczem, a wokół Stadionu Śląskiego zaczyna tętnić życie.
Od rana rozkładali swoje stragany sprzedawcy pamiątek i kibicowskich akcesoriów. – Szaliczki od 25 do 35 złotych, gustowne czapeczki po 20, kapelusiki po 30, a poduszeczki w kształcie serduszka dla żony lub dziewczyny po 25. Zapraszamy. U nas działają prawa rynku. Później popyt będzie większy, to i ceny pójdą w górę – zachęcał jeden ze sprzedawców.
Z kolei na obiekcie, pilnie strzeżonym przez ochroniarzy, przygotowania do wytężonej pracy zaczęli przedstawiciele lokalnej gastronomii. – Będzie bigosik, kaszanka z rusztu, kiełbaski. Wszystko świeżutkie, wszystko pachnące – powiedział jeden ze sprzedawców i dodał, że taki mecz to „złoty interes”.
Przy okazji imprez masowych w pobliżu miejsca, gdzie mają się one odbyć można zazwyczaj usłyszeć pytanie: „Może bilecik?”. Nie inaczej było w sobotę w okolicach Stadionu Śląskiego. – Najtańsze wejściówki, te po 50 zł, u mnie po 75. W kasie ich już nie ma, a miejsca na sektory blisko tych, gdzie bilety były po „stówie”. Gdyby interesowały droższe, też mam – reklamował się jeden z koników.
Wszyscy, którzy chcą zobaczyć mecz, a nie kupili jeszcze biletów, nie muszą przepłacać. W kasach Stadionu Śląskiego jest jeszcze około dwóch tysięcy wejściówek, a zainteresowanie nimi w pierwszych minutach sprzedaży było praktycznie żadne.
Przed południem w okolicach stadionu pojawili się pierwsi kibice. – Jechaliśmy całą noc z Olsztyna. Teraz jesteśmy zmęczeni, ale jak zaczną się emocje, to o wszystkim zapomnimy – przekonywali dwaj młodzi fani „biało-czerwonych”.
Kibiców w okolicznym parku było jednak znacznie mniej niż korzystających ze słonecznej, ciepłej pogody aktywnie wypoczywających mieszkańców Chorzowa i Katowic. – Teraz spacer z żoną i dziećmi, a po południu z kolegami na mecz – powiedział jeden ze spacerowiczów.
Więcej osób ubranych w biało-czerwone stroje można dostrzec w centrum Katowic, głównie w barach i kawiarniach. Pojawili się także pierwsi sympatycy futbolu z Austrii.
– Mecz był dla nas tylko pretekstem do odwiedzin znajomych – powiedział 35-letni Stefan ubrany w koszulkę reprezentacji Austrii. – A teraz raczymy się polskim piwem, choć nasze smakuje chyba lepiej. Za to wy macie lepszą drużynę. Dudek, Olisadebe, Krzynówek – te nazwiska znają kibice w całej Europie. Dwóch z nich nie zagra? Nie szkodzi. I tak Polska jest faworytem. W naszym zespole nie ma klasowych graczy, jak choćby przed laty obecny selekcjoner Hans Krankl. Na awans do mundialu nie mamy szans.
Zapaśnicze MŚ: Polacy poza podium
Dado Prso nie zagra dla Chorwacji
NHL: zaskakujące Niedźwiadki
Biathlon: powtórka Oloffson
Alpejski PŚ: zjazd dla Lindsey C. Kildow
NBA: Ostrogi lepsze od Lakers
Lagerback przedłużył kontrakt
Dekker najlepszy w Tour de Romandie
Przegrany bój Rasiaka
Nowi mistrzowie szpady
12575 | 12562 | 12166 | 12412 | 12665 |
9647 | 9710 | 9336 | 9833 | 9179 |
11889 | 11300 | 11662 | 11389 | 11751 |