Saganowski pogrążył Wisłę
sobota, 29 października 2005
Piłkarze Wisły Kraków przegrali u siebie 0:1 z portugalską Vitorią Guimaraes w rewanżowym meczu 1. rundy piłkarskiego Pucharu UEFA. Biała Gwiazda żegna się z rozgrywkami.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Początek spotkania pokazał, że zespół z Portugalii nie zamierza kurczowo bronić trzybramkowej zaliczki z pierwszego meczu. Goście trzykrotnie przedostali się na przedpole bramki strzeżonej przez Radosława Majdana, ale nie potrafili zdobyć gola.
W 13. minucie po raz pierwszy groźnie zaatakowali wiślacy. Mauro Cantoro zagrał na wolne pole do Marka Penksy, lecz Słowak źle opanował piłkę i obrońca wybił ją na rzut rożny. Penksa doznał w tej akcji kontuzji i musiał opuścić boisko. Chwilę później po rzucie rożnym bliski zdobycia prowadzenia był Paweł Brożek.
Przewaga mistrzów Polski była widoczna, ale akcje, którym brakowało przede wszystkim dokładności, były przerywane przez obrońców Vitorii.
W 36. minucie bramkarza gości strzałem z rzutu wolnego z ostrego kąta próbował zaskoczyć Marek Zieńczuk, jednak Marcio Paiva zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
W 51. minucie bułgarski arbiter pokazał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę Nece, jednak uczynił to omyłkowo, bo to nie on, a Leonel Medeiros brutalnie sfaulował Mauro Cantoro. Po protestach piłkarzy i trenerów Vitorii Anton Genow zmienił decyzję i ukarał żółtą kartką właściwego zawodnika.
Piłkarzom Wisły nie brakowało wiary w zwycięstwo i ambicji, ale w czwartkowy wieczór nie potrafili znaleźć sposobu na agresywnie, momentami ostro grającą ekipę z Guimaraes. Blisko szczęścia w 69. minucie był po raz kolejny Paweł Brożek, lecz w ostatniej chwili ubiegł go bramkarz rywali.
W 82. minucie Marek Saganowski uczynił to, co nigdy nie udało mu się w polskiej lidze, gdy był piłkarzem Legii, czyli strzelił Wiśle gola. Otrzymał dokładne podanie w polu karnym, zwiódł Tomasza Kłosa i precyzyjnym strzałem pokonał Radosława Majdana.
Końcowe minuty przebiegały w smętnej i sennej atmosferze. Wszyscy z niecierpliwością czekali na ostatni gwizdek sędziego. Wynik nie uległ już zmianie.
Trener Vitorii, Jaime Pacheco: – Byliśmy do tego meczu bardzo dobrze przygotowani, nie tylko fizycznie, ale także taktycznie. Dokonałem szczegółowego studium gry Wisły Kraków. Widziałem, że jest to zespół groźny, którego silną bronią jest kontratak. Opracowaliśmy taktykę, która miała ograniczyć możliwości ofensywne zespołu krakowskiego. I to nam się udało. Moja drużyna zagrała bardzo dobrze w obronie, agresywnie w środku pola. Cały zespół zasłużył na słowa pochwały. Graliśmy w osłabionym składzie, ale nie było luk w naszej drużynie. Dublerzy stanęli na wysokości zadania. Chciałbym pochwalić szczególnie kibiców Wisły, którzy znakomicie dopingowali swój zespół. Dzięki nim mecz przypominał święto.
Marek Saganowski, piłkarz Vitorii: – W dwumeczu Vitoria była zespołem lepszym. Cieszę się, że udało mi się zdobyć zwycięską bramkę i że awansowaliśmy do dalszych gier pucharowych. Zagraliśmy przede wszystkim dobrze taktycznie i nie pozwoliliśmy gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Wisła to dobry zespół, ale brakuje jej trochę, aby z powodzeniem grać w pucharach.
Trener Wisły, Jerzy Engel: – Przegraliśmy z zespołem lepszym. W obydwu meczach nie potrafiliśmy sobie stworzyć dobrych sytuacji podbramkowych, aby zdobyć gole i wygrać przynajmniej jedno spotkanie. Mecz rewanżowy nie układał się nam od początku. Przeciwnik grał agresywnie i wzmocnioną obroną. Na wiele nam nie pozwalał. W dwumeczu z Vitorią ponieśliśmy klęskę, przegrywając w sumie 0:4. Naszą szansę pucharową przegraliśmy w Atenach w meczu z Panathinaikosem, bo wtedy byliśmy najbliżej awansu do dalszych rozgrywek. Z Vitorią nie mogliśmy zbyt wiele zdziałać. Zespół Wisły, po osłabieniach po odejściu kilku zawodników, staramy się teraz skleić. Na rozgrywki ligowe jest on dobry, ale w pucharach zawodzi.
Wisła Kraków – Victoria Guimareas 0:1 (0:0)
Bramka: Marek Saganowski (82)
Żółte kartki: Marcin Baszczyński (Wisła), Neca, Leonel Medeiros, Marek Saganowski (Vitoria)
Sędziował: Anton Genow (Bułgaria)
Widzów: ok. 14 tys.
Pierwszy mecz: 3:0 dla Vitorii; Awans: Vitoria Guimaraes
Wisła: Radosław Majdan - Marcin Baszczyński, Tomasz Kłos, Arkadiusz Glowacki, Dariusz Dudka (82-Maciej Stolarczyk) - Marek Penksa (14-Jean Paulista), Mauro Cantoro, Radosław Sobolewski, Marek Zieńczuk - Paweł Brożek, Paweł Kryszałowicz (50-Marcin Kuźba)
Vitoria: Marcio Paiva - Mario Sergio, Leonel Medeiros, Attila Dragoner, Rogeiro Matias - Miguel Joao Moreno, Sebastian Svard, Neca (58-Pintassilgo), Selim Benachour - Marek Saganowski (84- Zezinho), Tiago Targino (67-Emanuel Rivas)
Przesiadka Rossiego
Śląsk ma sponsora tytularnego
Euroliga: wielka szansa Prokomu
Euroliga: Prokom żądny rewanżu
Linz: znamy finalistki
Euroliga: kolejne zwycięstwo Lotosu
NHL: mistrzowie za burtą
Świetna forma Ziółkowskiego
Minnie nie zagra z chłopcami
Włosi i Niemki najlepsi w drużynach
12688 | 12317 | 12059 | 12370 | 12759 |
9078 | 9431 | 9775 | 9617 | 9331 |
11061 | 11645 | 11862 | 11172 | 11467 |