LM: zwycięski Manchester
środa, 26 października 2005
Bramka strzelona w 85. minucie przez Ruuda van Nistelrooya zapewniła Manchesterowi United wygraną 2:1 z Benfiką Lizbona w drugiej kolejce rozgrywek piłkarskiej Ligi Mistrzów.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Manchester United nie wygrał czterech ostatnich meczów - zarówno w lidze, jak i w rozgrywkach pucharowych. Przed dwoma tygodniami zremisował na wyjeździe z Villarrealem 0:0, ale w drugiej kolejce miał atut swojego boiska. Wykorzystał go, wygrywając 2:1 po golach Walijczyka Ryana Giggsa i Holendra Ruuda van Nistelrooya.
Dzięki temu zwycięstwu Czerwone Diabły zajmują pierwsze miejsce w grupie D z dorobkiem czterech punktów. W drugim wtorkowym spotkaniu Lille zremisowało bezbramkowo z Villarrealem i te dwie drużyny zajmują dwa ostatnie miejsca w klasyfikacji.
W grupie A wygrywali faworyci. Bayern Monachium podejmował Club Brugge, a Juventus Turyn gościł Rapid Wiedeń. W stolicy Bawarii gospodarze odnieśli skromne zwycięstwo 1:0 dzięki bramce Martina Demichelisa. Znacznie większym dorobkiem bramkowym mogli pochwalić się piłkarze Starej Damy, którzy wygrali 3:0 po trafieniach Francuza Davida Trezegueta, Rumuna Adriana Mutu i Szweda Zlatana Ibrahimovica.
Dzięki tej wygranej Juventus z kompletem punktów prowadzi w tabeli grupy, wyprzedzając Bayern, który także wygrał dwa dotychczasowe spotkania. Klub belgijski jeszcze nie zdobył ani jednego punktu, podobnie jak Rapid, w barwach którego całe spotkanie rozegrał Marcin Adamski.
Swoich kibiców nie zawodzi także Arsenal Londyn, który wygrał drugie spotkanie w LM, pokonując we wtorek na wyjeździe 2:1 Ajax Amsterdam. Trzy punkty angielski zespół wywalczył dzięki bramkom Szweda Fredrika Ljungberga i Francuza Roberta Piresa, a honorowe trafienie dla wicemistrzów Holandii zanotował Markus Rosenberg.
W drugim meczu grupy C FC Thun pokonał skromnie Spartę Praga 1:0, dzięki czemu szwajcarski zespół zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji. Mistrzowie Czech w tej edycji zdobyli tylko jeden punkt i po dwóch kolejkach zajmują ostatnie miejsce w klasyfikacji.
Najwyższym zwycięstwem we wtorkowych meczach mogła pochwalić się grająca niezwykle efektownie FC Barcelona, która wygrała 4:1 z Udinese Calcio. Bezsprzecznie bohaterem tego spotkania był Brazylijczyk Ronaldinho, który zdobył trzy bramki. Włoski zespół zdołał odpowiedzieć tylko jednym golem, a zdobył go Felipe. "Udine" ten mecz kończyło w dziesiątkę, bowiem za czerwoną kartkę na początku drugiej połowy musiał zejść Vidigal.
Za porażkę w pierwszej kolejce z Udinese 0:3 zrehabilitował się grający bez Emmanuela Olisadebe Panathinaikos Ateny, który pokonał 2:0 Werder Brema. Niemiecki zespół dosyć nieoczekiwanie po dwóch kolejkach nie ma w dorobku jeszcze ani jednego punktu, a w klasyfikacji z kompletem punktów prowadzi Barca.
Święto Niepodległości na sportowo
Pauleta w PSG
NHL: Kaczory lepsze od Rekinów
Nowy bramkarz w Białej Gwieździe
Aresztowani piłkarze
Bundesliga: Bayern blisko tytułu
Siatkarze ruszają do Argentyny
NBA: Lampe znowu trafia
Rywal Wisły z hasłem antyrasistowskim
Miami: Peer pokonała Kuzniecową
12934 | 12466 | 12708 | 12532 | 12986 |
9393 | 9679 | 9375 | 9930 | 9632 |
11725 | 11509 | 11353 | 11098 | 11620 |