Niepewność trenera Vitorii
czwartek, 27 października 2005
Mimo zwycięstwa nad Wisłą Kraków 3:0 w pierwszym meczu pierwszej rundy Pucharu UEFA, trener Vitorii Guimaraes Jaime Pacheco nie jest pewny awansu. Uważa, że piłkarze Wisły na własnym stadionie będą bardzo groźni.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Postaramy się nie roztrwonić tej przewagi i awansować do rozgrywek grupowych – powiedział Jaime Pacheco podczas konferencji prasowej przed treningiem jego drużyny na stadionie Wisły.
Drużyna portugalska przyleciała do Krakowa na czwartkowy mecz rewanżowy z Wisłą Kraków w osłabionym składzie, między innymi bez obrońcy Clebera, który jest kontuzjowany. Trener Vitorii nie był z tego powodu zbyt zmartwiony, bo uważa, że ma młodych, ale dobrych dublerów, dla których gra w Pucharze UEFA będzie dodatkową motywacją. – Mam zaufanie do wszystkich piłkarzy, którzy przyjechali na rewanż do Krakowa – stwierdził Jamie Pacheco.
Na trenerze Vitorii nie zrobiła większego wrażenia wiadomość, że Wisła w ostatnim spotkaniu ligowym pokonała Lecha Poznań aż 5:1, imponując formą strzelecką. – Nie ma dwóch takich samych meczów – zapewnił trener Vitorii. – I dlatego z tego z wysokiego zwycięstwa Wisły w lidze nie wyciągam zbyt daleko idących wniosków. Będziemy w czwartek grać podobnie jak na własnym stadionie. Postaramy się długo utrzymywać przy piłce. Zresztą moi piłkarze wiedzą, co mają robić na boisku w rewanżu.
Obecny na konferencji były piłkarz Legii Warszawa, Marek Saganowski, który od tego sezonu gra w Vitorii, powiedział: – Po dwóch miesiącach wracam do Polski. Wysokie zwycięstwo Wisły z Lechem robi wrażenie, ale w czwartek na pewno będzie inny wynik. Forma naszej drużyny także idzie w górę. W ostatni weekend wygraliśmy pierwszy mecz w lidze. Przyjechaliśmy po to do Krakowa, aby nie stracić przewagi bramkowej z pierwszego meczu i awansować.
Na zakończenie konferencji prasowej trener Jamie Pacheco zwrócił się z prośbą do dziennikarzy: – Przekażcie pozdrowienia bramkarzowi Józefowi Młynarczykowi, z którym przed laty grałem w FC Porto.
Glinka wróci w przyszłym roku
WD PZPN: Żurawski zapłaci za obrażenie sędziego
Francuz i Brytyjka mistrzami triatlonu
Tony podrzucane w Spale
W Lahti bez Małysza?
NHL: zespołowa gra Szabel
Sport ważny dla premiera
GP Danii bez Hampela
Piłka wodna: Serbia mistrzem kontynentu
Indian Wells: rosyjski finał pań
12739 | 12577 | 12972 | 12996 | 12092 |
9968 | 9384 | 9947 | 9578 | 9128 |
11890 | 11762 | 11339 | 11135 | 11795 |