LM: Benitez nie widzi faworyta
niedziela, 05 czerwca 2005
Trener Leverpoolu Rafael Benitez uważa, że szanse jego zespołu oraz Chelsea na awans do finału piłkarskiej Ligi Mistrzów są równe. Rewanżowy mecz półfinałowy odbędzie się już we wtorek.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Chelsea była zdecydowanym faworytem przed pierwszym meczem, jednak w Londynie osiągnęliśmy korzystny rezultat i zniwelowaliśmy ich przewagę. Tutaj na Anfield, przy wsparciu naszych kibiców, szanse na awans oceniam na 50:50 – powiedział Benitez.
Benitez wierzy, że kluczową rolę we wtorkowym meczu może odegrać Steven Gerrard, o pozyskaniu którego podobno myśli Chelsea. – Gerrard jest naszym kluczowym graczem. To fantastyczny piłkarz, który może przesądzić o losach meczu – podkreślił trener Liverpoolu.
Optymistą przed wtorkowym meczem jest obrońca Liverpoolu Jamie Carragher.
– Cała presja będzie ciążyła na Chelsea. Oni wydali tyle pieniędzy, że oczekują tylko zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Nie zapominajmy, że poprzedni trener Chelsea Claudio Ranieri został zwolniony dlatego, że jego zespół w zeszłym roku osiągnął tylko półfinał LM.
– Nie wiadomo, kiedy znowu osiągniemy tak wysoki etap w Lidze Mistrzów, dlatego zrobimy wszystko, żeby wyeliminować Chelsea – dodał Carragher. Obrońca Liverpoolu przyznał, że w przekroju całego sezonu londyńczycy byli lepszym zespołem (wygrali dwa razy z Liverpoolem w lidze oraz w finale Pucharu Ligi), ale zaznaczył, że tym razem górą może być jego zespół.
Tymczasem trener Chelsea Londyn Jose Mourinho uważa, że to piłkarze Liverpoolu będą pod większą presją we wtorkowym, rewanżowym meczu półfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów.
– Myślę, że większa presja panuje w Liverpoolu niż u nas. My i tak wrócimy do Londynu jako bohaterowie, bo zdobyliśmy tytuł mistrza Anglii. Jeśli oni przegrają na Anfield, w tym sezonie nie zdobędą niczego – powiedział Mourinho.
Mourinho jest pewien, że zdobyty w sobotę tytuł nie spowoduje rozprężenia w jego zespole. – Nie mamy problemów z koncentracja przed meczem z Liverpoolem. Łatwo zapomnieć o mistrzostwie, gdy czeka nas wielki mecz.
– W sobotę krótko świętowaliśmy, bez rodzin i jakichkolwiek szaleństw. Piłkarze dostaną wolne po meczu z Liverpoolem. Na razie myślą tylko o Lidze Mistrzów. Po mistrzostwie Anglii i Pucharze Ligi chcą zdobyć Puchar Europy – dodał trener Liverpoolu.
Przed tygodniem, w pierwszym meczu półfinałowym, Chelsea zremisowała z Liverpoolem 0:0. We wtorek w bramce gospodarzy wystąpi Jerzy Dudek.
Modena: deblowa porażka Domachowskiej
New Haven: finałowa porażka Polaków
Rotterdam: Coria eliminuje Holendra
Sapporo: złoto Norwegów w sztafecie
Honorowe obywatelstwo Rickardssona
NHL: Kanadyjczycy bliżej awansu
Niedosyt Stańczyka i Sawrymowicza
Doll trenerem Borussii
Lech przebudowuje obiekt
NBA: Raptors blisko dna
12230 | 12592 | 12918 | 12457 | 12642 |
9152 | 9640 | 9923 | 9198 | 9697 |
11038 | 11417 | 11436 | 11100 | 11686 |