LM: ostatnia minuta Milanu
niedziela, 05 czerwca 2005
AC Milan zmierzy się z Liverpoolem w finale Ligi Mistrzów. Włoska drużyna przegrała 1:3 półfinałowy rewanż z PSV Eindhoven, ale awans wywalczyła dzięki strzelonej w 90. minucie meczu bramce Massimo Ambrosiniego.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Scenariusz spotkania w Eindhoven był łatwy do przewidzenia. Celem Milanu była gra konsekwentna gra obronna – po zwycięstwie 2:0, jakie mediolańczycy odnieśli tydzień wcześniej na San Siro, do awansu wystarczał im przecież remis lub jednobramkowa porażka.
Aktualni mistrzowie Holandii rozpoczęli spotkanie od mocnego akcentu. W 9. minucie meczu na dynamiczną szarżę na bramkę rywali zdecydował się Park, który rozegrał piłkę Vennegoor of Hesselinkiem i w pełnym biegu uderzył na bramkę Didy. Brazylijski bramkarz Milanu, wcześniej niepokonany w siedmiu kolejnych spotkaniach Ligi Mistrzów, był bez szans przy strzale Koreańczyka i już na początku meczu musiał wyciągnąć piłkę z siatki.
Prowadzenie 1:0 dodało skrzydeł gospodarzom, których od awansu do finału dzieliły dwie bramki, a od dogrywki przedłużającej szanse na sukces jedynie jedno trafienie.
Lepsza gra graczy z Eindhoven i brak inicjatywy piłkarzy z Mediolanu były widoczne przez całą pierwszą połowę. Pewny swego awansu Milan przeprowadził pierwszą groźną akcję dopiero w 58. minucie gdy Andrij Szewczenko znalazł się w polu karnym, gdzie mógł zagrozić bramce Gomesa, ale całą sytuację przytomną interwencją wyjaśnił Theo Lucius.
Pasywna postawa podopiecznych Carlo Ancelottiego zemściła się na nich w 65. minucie meczu. Koreańczyk Young-Pyo Lee dośrodkował z lewej strony na pole karne Milanu, na co czekał Philip Cocu. Holenderski pomocnik strzałem głową wyrównał stan półfinałowej rywalizacji. Gospodarze objęli prowadzenie 2:0
Niemożliwe stało się możliwe. Nadzieje Holendrów spełniły się, lecz PSV nie miał zamiaru czekać na rozstrzygnięcie meczu w rzutach karnych.
Gracze Guusa Hiddinka chcąc podwyższyć wynik odważnie atakowali mediolańczyków. Sam trener PSV zdecydował się na wprowadzenie napastnika – Robert Pinho De Souza zastąpił obrońcę Wilfreda Boumę.
W 79. minucie szczęście uśmiechnęło się do gospodarzy pod własną bramką. Po rzucie rożnym i główce Ambrosiniego wspaniałą paradą popisał się Gomes.
PSV jednak nadal atakował, lecz w 90. minucie spotkania, gdy wszyscy kibice oczekiwali na dogrywkę to właśnie Milan zdobył gwarantującą awans bramkę. Wtedy właśnie Gomesa pokonał Massimo Ambrosini, doprowadzając do euforii swoich kolegów, rezerwowych i sztab szkoleniowy włoskiej ekipy.
Holenderski zespół kilkadziesiąt sekund później strzelił trzeciego gola, lecz do awansu potrzebował jeszcze jednego trafienia.
Podopiecznym Hiddinka ta sztuka się nie udała i pomimo bardzo dobrej gry w półfinale nie zagrają w finale Ligi Mistrzów w Stambule.
Przeciwko Jerzemu Dudkowi stanie tam Andij Szewczenko wraz z zespołem AC Milan.
PSV Eindhoven - AC Milan 3:1
Bramki: Park Ji-Sung 9, Philip Cocu 65, 91 – Ambrosini 90
Pierwszy mecz: 2:0 dla Milanu, awans AC Milan
PSV: Gomes; Theo Lucius, Alex, Wilfred Bouma (70-Robert), Young-Pyo Lee; Mark van Bommel, Johann Vogel, Philip Cocu; Ji-Sung Park, Jan Vennegoor of Hesselink, Jefferson Farfan.
Milan: Dida; Cafu, Alessandro Nesta, Jaap Stam, Paolo Maldini (46- Kacha Kaładze); Gennaro Gattuso, Clarence Seedorf (69-Jon Dahl Tomasson), Andrea Pirlo, Kaka, Massimo Ambrosini; Andrij Szewczenko.
Sędziował: Terje Hauge (Norwegia)
Widzów: 35 000
Wójcik odchodzi z Prokomu
Kogo kupi Liverpool?
Puchar Ekstraklasy: wygrana Łęcznej
Jędrzejczak i Korzeniowski wygrali Grand Prix Polski
WNBA: Jackson bez limitów
Debliści bez zmian w rankingu
Ekstraliga: Włókniarz przegrał w Tarnowie
Hokej: nowy trener Czechów
Brąz polskich florecistek
Szermierka: medale Jóźwiak i Skrodzkiego
12695 | 12544 | 12717 | 12106 | 12429 |
9982 | 9335 | 9474 | 9597 | 9089 |
11578 | 11794 | 11660 | 11816 | 11263 |