Serie A: skandal z nieuznaną bramką
wtorek, 12 kwietnia 2005
Przez błąd sędziego, który nie zauważył gola, klub włoskiej Serie A Chievo Verona przegrał w niedzielę 0:1 z Juventusem Turyn. Dzięki zwycięstwu Juve nadal znajduje się na drugim miejscu w tabeli, mając tyle samo punktów co jej lider AC Milan.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
„Skandal! To był gol” – tak o pomyłce pisze na pierwszej stronie „Gazetta dello Sport”. Telewizyjne powtórki pokazały dokładnie, że sędzia powinien uznać bramkę. Strzelcem niezauważonego gola był Sergio Pellisier.
Bramkę dla Juventusu zdobył w ostatnich minutach meczu Ruben Olivera. „Olivera i sędzia utrzymali Juventus na powierzchni” – informuje jeden z nagłówków „Corriere della Sera”.
Incydent w Serie A wpisuje się w dyskusję na temat wprowadzenia powtórek wideo dla sędziów, bądź piłek z mikroczipami, które ułatwiałyby rozstrzyganie spornych kwestii.
W lutym władze światowej piłki zapowiedziały, że piłki z mikroczipami będą testowane podczas tegorocznych mistrzostw świata U-17 w Peru. Kiedy piłka przekroczy linię bramki mikroczip będzie transmitował sygnał do urządzenia na ręku sędziego.
Pomyłka, jaką popełnił sędzia w niedzielnym meczu Serie A, przypomina incydent ze styczniowego meczu w lidze angielskiej, gdy piłka o co najmniej metr minęła linię bramkową w spotkaniu Manchesteru United z Tottenhamem Hotspur, jednak arbiter tego nie zauważył i nie uznał gola.
Za wprowadzenie powtórek wideo opowiedzieli się kilka dni temu trener Bayernu Monachium Felix Magath i bramkarz tego klubu Oliver Kahn. Obaj stwierdzili, że byłaby to istotna pomoc dla sędziego.
Jednak przeciwko takiemu rozwiązaniu opowiedział się prezydent Międzynarodowej Federacji Piłkarskiej Sepp Blatter. – Jak długo będę prezydentem FIFA, tak długo nie będzie powtórek wideo – powiedział Blatter. – Futbol jest grą o ludzkim obliczu i błędy piłkarzy, trenerów czy sędziów są wliczone w tę dyscyplinę.
Na problem pomyłek sędziowskich w Serie A nakłada się jeszcze podejrzenie o faworyzowanie przez arbitrów drużyn z czołówki tabeli.
W ostatnim tygodniu zajmująca ostatnie miejsce w tabeli Atalanta zarzuciła sędziemu, że nie zauważył faulu piłkarza AC Milanu Alessandro Nesty, za który powinien on być ukarany czerwona kartką. Milan wygrał wówczas 2:1. Podobnie Juventus pokonał AS Romę 2:1, przy czym oba gole były kwestionowane przez rzymski klub.
Niektórzy włoscy komentatorzy sportowi twierdzą, że futbol coraz szybszy futbol stał się niezwykle trudny do sędziowania. Giorgio Tosatti z „Corriere della Sera” utrzymuje, że wprowadzenie rozwiązań technicznych do futbolu jest niezbędne.”Dopóki wprowadzenie powtórek wideo będzie kwestionowane, piłkę nożną będą psuć błędy, których można uniknąć” – pisze Tosatti.
Trener Juventusu Fabio Capello powiedział, że jedynym rozwiązaniem dyskusyjnych bramek są mikroczipy w piłkach. – To jedyne rozwiązanie. Moim zdaniem powtórki wideo nie są odpowiednie, ponieważ trzeba zatrzymywać grę i czekać na decyzję sędziego – powiedział Capello.
(PAP)
Węgrzy przegrali z Cyprem
Baku: Polki już w półfinale
PŚ: Ligocka czwarta w halfpipe
Kadra zagra w Warszawie
Marcelino nowym trenerem Racingu Santander
GKS nie zagra w drugiej lidze
Zderzenie z zimną stalą na mistrzostwach
Żeglarskie MŚ: Star poza podium
Pożegnanie Chilaverta
WTA Championships: Mauresmo i Clijsters w finale
12123 | 12250 | 12709 | 12951 | 12348 |
9954 | 9881 | 9016 | 9646 | 9348 |
11542 | 11123 | 11768 | 11502 | 11796 |