Polonia uratowała remis
poniedziałek, 25 kwietnia 2005
Górnik Łęczna zremisował 1:1 z Polonią Warszawa w środowym, rozegranym awansem, spotkaniu 16. kolejki Idea Ekstraklasy. Polonia uratowała remis w ostatniej minucie meczu, po bramce Jacka Kosmalskiego.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Z przebiegu gry i stworzonych sytuacji mecz powinien zakończyć się kilkubramkowym zwycięstwem Górnika, ale dzięki determinacji polonistów doszło do szczęśliwego dla nich podziału punktów.
Przez początkowe pół godziny gospodarze przeważali, kilkakrotnie próbowali przedostawać się na pole karne i strzelać z dystansu, ale brakowało im precyzji. Większość akcji inicjował Sławomir Nazaruk efektownie dogrywając piłki kolegom z ataku.
Okres wyraźnej przewagi podopieczni Bogusława Kaczmarka uwieńczyli tylko jedną bramką, którą ładnym strzałem zdobył Łukasz Madej finalizując akcję Ronalda Siklica, Andrzeja Kubicy i Remigiusza Jezierskiego.
W 44. minucie po kapitalnym zagraniu Sławomira Nazaruka i podaniu Andrzeja Kubicy bliskim podwyższenia był Remigiusz Jezierski, który z pięciu metrów główkował, ale Jacek Banaszyński instynktownie zatrzymał piłkę.
W tym okresie drużyna stołeczna ograniczyła się do kilku strzałów z dalszej odległości, które nie miały wielkich szans powodzenia.
Spotkanie powinno się ostatecznie rozstrzygnąć w pierwszym kwadransie po przerwie, kiedy łęcznianie pięciokrotnie byli bliscy podwyższenia. W 46. min tuż nad bramką główkował Andrzej Kubica, który dwie minuty później przestrzelił będąc w sytuacji sam na sam z Jackiem Banaszyńskim. W 51. i 57. min indywidualnymi akcjami popisywał się Sławomir Nazaruk, ale najpierw jego podania nie wykorzystali koledzy napastnicy, a później, po minięciu aż czterech piłkarzy Polonii jego strzał po rykoszecie wyłapał golkiper z Warszawy.
Widząc seryjnie marnowane okazje przez przeciwników, podopieczni Marka Motyki częściej zaczęli atakować, a chwile grozy kibice w Łęcznej przeżywali, kiedy w 59. min po dośrodkowaniu Jacka Kosmalskiego Igor Gołaszewski główkował tuż nad poprzeczką oraz w 64. i 65. min, gdy bliskim zdobycia gola był Sebastian Olszar. W 80. min efektowną, nieznacznie niecelną przewrotką popisał się Jacek Kosmalski.
W 85. minucie po kolejnej kontrze Górnika, znajdujący się we własnym polu karnym Sławomir Jarczyk próbując powstrzymać Cezarego Kucharskiego odbił piłkę ręką, ale szansy przypieczętowania wygranej gospodarzy nie wykorzystał Jarosław Popiela trafiając z "jedenastki" w słupek.
W doliczonym (o cztery minuty) czasie gry, poloniści wszystkimi siłami zaatakowali i po serii czterech rzutów rożnych, z dośrodkowania Igora Gołaszewskiego Jacek Kosmalski głową umieścił piłkę w bramce Górnika.
Górnik Łęczna - Polonia Warszawa 1:1 (1:0)
Bramki: dla Górnika – Łukasz Madej (38); dla Polonii – Jacek Kosmalski (90+2).
Żółte kartki: Artur Bożyk, Grzegorz Wędzyński (Górnik), Piotr Duda, Piotr Stokowiec, Jarosław Mazurkiewicz (Polonia).
Sędziował Hubert Siejewicz (Białystok). Widzów 6 000.
W 86. minucie Jarosław Popiela nie wykorzystał rzutu karnego.
Górnik: Bledzewski – Bożyk, Jurkowski, Popiela, Siklić – Madej (67-Adrian Budka), Wędzyński (77-Mirosław Budka), Nikitovic, Nazaruk – Jezierski (67-Kucharski), Kubica.
Polonia: Banaszyński – Duda (77-Kęska), Udarevic, Jarczyk, Jakosz (60-Mazurkiewicz) – Gołaszewski, Gołoś, Stokowiec, Cichoń – Olszar (71-Imeh), Kosmalski.
Rankingowe prowadzenie Davenport
ITTF Pro Tour: porażka polskiego debla
Robbie Williams na treningu Bayernu
GP Chin: treningi Kubicy bez rewelacji
Formuła 1: przedsezonowe zmiany
NBA: gospodarze przegrywają
Szabliści w finale
Natalia śladami Kubicy
Maratoński „wielki szlem” ?
Jordan wspiera igrzyska w Chicago
12624 | 12970 | 12356 | 12817 | 12844 |
9565 | 9271 | 9052 | 9965 | 9160 |
11326 | 11982 | 11513 | 11876 | 11808 |