Bramkarski pech Fergusona
środa, 30 marca 2005
Manchester United od dawna nie ma szczęścia do bramkarzy. Fatalna interwencja Roya Carrolla w meczu Ligi Mistrzów przeciwko włoskiemu AC Milan potwierdza tę regułę.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
W styczniu Carroll po raz kolejny stał się przedmiotem żartów ze strony brytyjskich gazet. Podczas meczu z Tottenhamem irlandzki bramkarz nie zdołał wyłapać strzału z połowy boiska Pedro Mendeza. W ostatniej chwili wygarnął jednak piłkę z bramki i choć ta już przekroczyła linię bramkową co najmniej o pół metra, sędzia prowadzący spotkanie uznał, że Carroll zdołał obronić uderzenie i bramki nie uznał.
Poprzednikom Carrolla w bramce Manchesteru zdarzały się podobne błędy. Amerykanin Tim Howard, poprzedni pierwszy bramkarz drużyny, także popisywał się nieudolnymi interwencjami. Największą pomyłkę popełnił podczas ubiegłorocznego spotkania w 1/8 finału LM z FC Porto. Pierwsze spotkanie obu drużyn zakończyło się wygraną Porto 2:1. W rewanżu MU prowadził 1:0, jednakże spotkanie zakończyło się remisem 1:1 – wyrównujący gol padł właśnie po błędzie Howarda.
Wcześniej między słupkami Manchesteru stał Francuz Fabien Barthez, który obok fantastycznych meczów w barwach MU, miewał też fatalne występy, które doprowadzały do rozpaczy Aleksa Fergusona i kibiców Czerwonych Diabłów.
Ferguson stoi przed koniecznością znalezienia dobrego golkipera po zakończeniu tego sezonu. Wcześniej jednak, Manchester będzie musiał rozegrać rewanżowy mecz przeciwko AC Milan. Z Carrollem lub Howardem w bramce.
(na podst. PAP)
NHL: polskie asysty
Euro 2008: protest przeciwko wycince
George Best w stanie krytycznym
Kokainowy Mutu
Dementiewa lepsza od Radwańskiej
Paryż-Nicea: Boonen na bis
Rankingi: Safin idzie w górę
Bukareszt: „jedynka” na aucie
Siatkarskie MŚ: finalistki w komplecie
Towarzyska wygrana Ekwadoru
12695 | 12692 | 12865 | 12894 | 12706 |
9328 | 9970 | 9189 | 9005 | 9158 |
11877 | 11368 | 11675 | 11263 | 11993 |