Informacje Sportowe

Radość w Holandii


poniedziałek, 26 lipca 2004
Do późnych godzin nocnych na ulicach holenderskich miast kibice cieszyli się z awansu reprezentacji tego kraju do półfinału piłkarskich mistrzostw Europy.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


W ćwierćfinałowym meczu w Faro Pomarańczowi po serii rzutów karnych pokonali 5:4 Szwedów. W półfinale, w środę, zagrają z Portugalią. Tuż po ostatnim rzucie karnym, egzekwowanym przez nowego idola holenderskich kibiców Arjena Robbena, na ulicach Amsterdamu, Hagi czy Rotterdamu zrobiło się pomarańczowo. Do późnych godzin nocnych słychać było okrzyki "Holland, Holland".

Tłoczno było na ulicach, próżno było też szukać wolnych miejsc w barach i pubach. Większość z nich przystrojonych było w pomarańczowe balony i flagi.

- To niewiarygodne. Tydzień temu bardzo obawialiśmy się czy uda się naszemu zespołowi wyjść z grupy, a dziś cieszymy się już z awansu do półfinału. Futbol jest ekscytujący, a Pomarańczowi grają coraz lepiej. Cały kraj jest z nich dumny - powiedział 32- letni Mannon Mulder.

Mimo padającego deszczu w sobotnią noc główne ulice Amsterdamu były zatłoczone przez samochody. Niemal wszyscy kierowcy włączyli klaksony.

- W końcu wygraliśmy w karnych. Szczęście wreszcie było po naszej stronie. Teraz może być tylko lepiej - uważa pracownik kwiaciarni Henk Dekker.

Kibice, którzy radowali się z sukcesu swoich ulubieńców, szybko wybaczyli wszelkie błędy trenerowi Dickowi Advocaatowi, któremu jeszcze przed tygodniem kupili bilet powrotny z Portugalii i radzili, by został w Belgii, a nie wracał do Holandii.

- Advocaat jest dobrym trenerem, choć nie jestem do końca przekonany, że dobrym selekcjonerem. Jednak teraz wszelkie rozważania na ten temat nie mają sensu. Skupmy się na tym, aby pomóc piłkarzom awansować do finału - stwierdził 38-letni Alex Santos.

Radości nie było końca także w Hadze. Ludzie zebrali się w centrum miasta, śpiewali i tańczyli, a niebo co chwila rozjaśniały sztuczne ognie.

Nie wszyscy jednak potrafili świętować spokojnie. Policja zatrzymała w Hadze 49 osób. Zniszczonych zostało kilka samochodów, wystaw sklepowych, kilku agresywnych młodych ludzi zaatakowało patrol policyjny.

Burmistrz Hagi Wim Deetman, z uwagi na zamieszki, jakie miały miejsce w tym mieście przy okazji meczów reprezentacji Holandii w poprzednich wielkich piłkarskich imprezach, wprowadził zakaz spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Nie wszyscy jednak przestrzegali tego zakazu.

Niedzielne wydanie dziennika "De Telegraaf" na pierwszej stronie obwieściło: "Gramy dalej!". "W końcu dramat karnych rozstrzygnęliśmy na naszą korzyść" - głosi inny tytuł, a Arjena Robbena prasa określa jako "bohatera 11 metrów" i chwali bramkarza Edwina van der Sara za zimną krew.

Zdjęcie załamanego kapitana Szwedów Olofa Mellberga, który nie wykorzystał jedenastki w ostatniej serii, opatrzono tytułem "Pokonani przez Pomarańczowych".


ME koszykarek: pierwsza porażka Polek
ITTF Pro Tour: ćwierćfinał deblistów
Żużel: wygrana Kościechy w Ostrowie
Odmłodzona kadra ciężarowców
Legia stawia na młodzież
Boucetta i Zblewski triumfują w „Bursztynowej Mili”
DBE: Prokom blisko półfinału
Daei kończy karierę
Kadafi na koksie
Szymański wzmocni Jastrzębski Węgiel

12490 | 12461 | 12781 | 12094 | 12353 |
9364 | 9818 | 9630 | 9770 | 9151 |
11561 | 11449 | 11097 | 11007 | 11825 |
Mokre oczy | akcesoria łazienkowe | fagor gastro | Naruto Forum | kserokopiarki gdańskOgłoszenia Towarzyskie Lasagne po neapolitańsku Health And Beauty podróŸe Praca w Irlandii domy z drewna http://www.orangutan.epszyfrym.pl/ Forum Ruda Praca w USA Kurtyny tani kredyt hipoteczny Deski podłogowe
Tanie nawigacje - Opisy - Opisy - Automatyka do bram - Darmowe gry internetowe