Legia nie zwalnia tempa
sobota, 12 czerwca 2004
Legia Warszawa pewnie - 3:1 - pokonała Lukullus Świt Nowy Dwór Mazowiecki, a Lech Poznań - strzelając gola w ostatniej minucie - wygrał 1:0 z warszawską Polonią w piątkowych meczach 23. kolejki piłkarskiej ekstraklasy.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Początek spotkania należał do gospodarzy, ale przez pierwszych kilka minut legioniści nie potrafili zagrozić bramce Peskovica. Dopiero w 8. minucie mocno zza pola karnego strzelał Magiera. Golkiper Lukullusa nie miał jednak większych problemów ze złapaniem piłki.
W odpowiedzi groźnie zaatakowali goście, jednak wychodzący na „czystą” pozycję Mierzejewski zgubił piłkę, która tafiła pod nogi Marka Jóźwiaka.
W 18. minucie dobrze z prawego skrzydła dośrodkowywał Sokołowski II. Piłka trafiła do Marka Saganowskiego, który odegrał ją głową przed bramkę Peskovica, ale żaden z jego kolegów nie zamykał tej sytuacji.
Wreszcie w 27. minucie gospodarze objęli prowadzenie. Pięknym strzałem z rzutu wolnego z około 25 metrów popisał się Wodarczyk i golkiper ekipy z Nowego Dworu musiał wyjmować piłkę z siatki.
Radość legionistów nie trwała jednak długo. Już sześćdziesiąt sekund później goście przeprowadzili szybką akcję – Szeremet dobrze dośrodkował z prawego skrzydła w pole karne do niepilnowanego Rasica, który rzucił się do piłki i głową pokonał Boruca.
Nie minęła kolejna minuta a bliscy zdobycia gola ponownie byli gospodarze, a dokładnie Włodarczyk. Snajper stołecznego zespołu dobrze uderzał głową po dośrodkowaniu Kiełbowicza, ale tym razem Peskovic popisał się piękną paradą i obronił strzał legionisty.
Już dwie minuty po zmianie stron mogło być 2:1 dla podopiecznych trenera Kubickiego. Włodarczyk wypatrzył wychodzącego na wolne pole Saganowskiego, ale zagrał minimalnie za mocno i jego kolega nie zdołał dosięgnąć piłki.
Duet stołecznych napastników ponownie dał się we znaki defensywie gości już trzy minuty później. Włodarczyk podawał z lewego skrzydła, Saganowski uderzał „nożycami”, ale futbolówka minimalnie minęła słupek bramki Świtu.
W 65. minucie na boisku pojawił się Radosław Wróblewski, który zmienił Tomasza Kiełbowicza. Zmiana ta okazała się „strzałem w dziesiątkę” – Wróbel najpierw groźnie strzelał na bramkę gości, a chwilę później idealnie dośrodkował z prawego skrzydła do Włodarczyka, który mocnym i precyzyjnym strzałem głową podwyższył na 2:1 strzelając swoją 13. bramkę w tym sezonie.
Kwadrans później Włodar cieszył się z jeszcze jednego trafienia. W 89. minucie Vukovic pięknie zagrał do wybiegającego zza pleców obrońców gości napastnika Legii, który w sytuacji sam na sam z Peskovicem padł faulowany przez bramkarza z Nowego Dworu i sędzia Cwalina pewnie podyktował rzut karny dla gospodarzy.
Pewnym wykonawcą „jedenastki” okazał się właśnie Piotr Włodarczyk.
W końcówce goście próbowali jeszcze choćby zmniejszyć rozmiary porażki, ale legioniści dobrze bronili i ostatecznie spotkanie zakończyło się ich pewną wygraną 3:1.
Legia Warszawa - Lukullus Świt Nowy Dwór Mazowiecki 3:1 (1:1)
Bramki: dla Legii - Piotr Włodarczyk - trzy (25-wolny, 74-głową, 89-karny), dla Świtu - Branko Rasic (27-głową). Żółte kartki: Artur Boruc (Legia), Boris Peskovic, Łukasz Gorszkow (Świt)
Sędziował: Tomasz Cwalina (Gdańsk)
Widzów: 10 000
Legia - Boruc - Choto, Zieliński, Jóźwiak - Sokołowski II, Magiera (80-Jarzębowski), Vukovic, Sokołowski I (75-Dudek), Kiełbowicz (68-Wróblewski) - Włodarczyk, Saganowski
Świt - Peskovic - Gorszkow, Cios, Łukaszewski - Wyczałkowski (63- Wawrzyniak), Jacek, Preiksaitis, Zganiacz, Szeremet - Rasic (78- Bilski), Mierzejewski (78-Jasiński)
Wrocław: turniej rozpoczęty
Finansowa kara dla CSKA
Zenga trenerem Dinama
Ciężarowe MŚ: chińska dominacja
Melbourne: kokaina w hotelu pływaków
EBU kupiło olimpiady
Krewki bramkarz Steauy
J&S Cup: ćwierćfinał dla Jans i Rosolskiej
Serie A: Inter ma tytuł mistrza
Rajd Niemiec: Loeb bez zmian
12065 | 12130 | 12906 | 12943 | 12025 |
9879 | 9882 | 9242 | 9570 | 9295 |
11537 | 11177 | 11968 | 11252 | 11357 |