Informacje Sportowe

Liga Polska: remis w Zabrzu


sobota, 27 września 2003
2:2 Górnik Zabrze zremisował z Legią Warszawa w jedynym piątkowym spotkaniu 7. kolejki piłkarskiej ekstraklasy. Goście ze stolicy zdołali strzelić wyrównującą bramkę w drugiej minucie doliczonego czasu gry.

Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!


Początek sobotniego meczu należał do gospodarzy – w 2. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Probierza niecelny strzał głową oddał Radler. Po kilku minutach do głosu doszli jednak goście z Warszawy. W 6. minucie bramkarza gospodarzy próbował pokonać Magiera, ale strzał pomocnika Legii poszybował wysoko nad poprzeczką Górnika.

Minutę później było już 1:0 dla podopiecznych trenera Kubickiego. Stanko Svitlica wykorzystał błąd Lecha, który niepotrzebnie wyszedł z bramki, aby odebrać piłkę napastnikowi Legii. Piłkarz z Bałkanów umiejętnie zasłonił futbolówkę i oddał strzał obok bezradnych obrońców Górnika.

W 10. minucie po kontrze gospodarzy piłka trafiła do Adriana Sikory, który w pełnym biegu zdecydował się na strzał w kierunku bramki Boruca. Piłka minęła słupek warszawskiej drużyny o dobre kilka metrów.

Już chwilę później boisko musiał opuścić kontuzjowany Magiera, którego zmienił Wojciech Szala.

W 20. minucie padło niespodziewane wyrównanie. W polu karnym Legii Szala przewrócił Rafała Niżnika i sędzia Słupik pewnie podyktował „jedenastkę” dla gospodarzy. Rzut karny na bramkę zamienił Krzysztof Bukalski.

Piłkarze gości szybko otrząsnęli się po utracie bramki i ze zdwojonym wysiłkiem rzucili się do ponownego objęcia prowadzenia. Trzy minuty po karnym Bukalskiego w pole karne zabrzan ładnie dośrodkował Sokołowski, do piłki wyskoczyli Saganowski i Felipe. Obrońca Górnika wyprzedził legionistę, ale po jego interwencji futbolówka prawie wpadła do bramki strzeżonej przez Grzegorza Lecha. Na szczęście golkiper Górnika zdołał w porę złapać piłkę.

Do przerwy, mimo kilku dobrych akcji – zwłaszcza gości, żadnej z ekip nie udało się zmienić rezultatu.

Kiedy wydawało się, że w drugiej połowie spotkania to piłkarze Legii rzucą się do ataków na bramkę strzeżoną przez Lecha nieoczekiwanie gola zdobyli gospodarze. W 50. minucie po ładnym, długim podaniu tuż przed pole karne Legii do piłki dopadł Sikora, błąd popełnili Boruc z Zielińskim i młody napastnik Górnika pewnie strzelił drugą bramkę dla swojej drużyny.

Stracona bramka podziałała mobilizująco na podopiecznych trenera Kubickiego. W 57. minucie trener stołecznego zespołu zmienił słabo grającego Choto na Tomasza Sokołowskiego II. Już minutę później po składnej akcji gości piłka trafiła w polu karnym pod nogi Vokovica, jednak strzał pomocnika z Warszawy został obroniony przez dobrze grającego w tej części meczu Lecha.

Piłkarze gospodarzy postanowili skupić się na obronie i szukać swoich szans w rzadkich kontratakach. Po jednej z takich akcji, w 67. minucie strzał Krzysztofa Bukalskiego o metr minął słupek bramki Boruca. W atakach na bramkę gospodarzy nie ustawali tymczasem legioniści. 15 minut przed upływem regulaminowego czasu gry precyzyjnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Svitlica, ale w bramce zabrzan po raz kolejny świetnie spisał się Piotr Lech. W końcówce piłkarze ze stolicy mieli kilka dogodnych sytuacji do wyrównania, ale za każdym razem na drodze gości stawał golkiper Górnika.

Kiedy wydawało się, że podopieczni trenera Fornalika wygrają to spotkanie, goście zdołali strzelić wyrównującego gola. W drugiej minucie doliczonego czasu gry na uderzenie z około 30 metrów zdecydował się Tomasz Sokołowski I. Strzał pomocnika Legii został obroniony przez Lecha, mocno uderzona piłka wypadła niestety z rąk bramkarza gospodarzy. Na błąd Lecha czekał już Svitlica, który dopadł do bezpańskiej futbolówki i z bliskia wepchnął ją do siatki.

W ostatnich dwóch minutach spotkania żadnej z ekip nie udało się zdobyć decydującej bramki i mecz zakończył się remisem 2:2.

Górnik Zabrze - Legia Warszawa 2:2 (1:1)

  • Bramki:dla Górnika - Krzysztof Bukalski (20-karny), Adrian Sikora (50); dla Legii - Stanko Svitlica dwie (7, 90)
  • Żółte kartki:Marcin Szulik i Madrin Piegzik (Górnik), Dixon Choto, Łukasz Surma, Tomasz Sokołowski I (Legia)
  • Sędziował: Krzysztof Słupik (Tarnów)
  • Widzów: 5 000
  • Górnik: Lech - Felipe, Radler, Karwan, Popiela - Probierz, Szulik (85-Chyła), Niżnik, Bukalski, Piegzik - Sikora (84-Makriew)
  • Legia: Boruc - Choto (56-Tomasz Sokołowski II), Zieliński, Jóźwiak (74-Wróblewski) - Tomasz Sokołowski I, Magiera (14-Szala), Surma, Vuković, Kiełbowicz - Saganowski, Svitlica.


    NBA: Lampe "kontuzjowany" także w Phoenix
    Nowe biodro Phila Jacksona
    Piłkarze Wisły nastawiają celowniki
    Tarachulski w Szkocji
    Savage nie zagrozi Polakom
    Były trener Zagłębia zatrzymany
    Stępień trenerem zapaśników
    Chelsea odpowiada na zarzuty
    Stambuł: Kubot wygrywa i przegrywa
    Koszykarki jeszcze powalczą

    12954 | 12628 | 12685 | 12113 | 12607 |
    9864 | 9881 | 9685 | 9238 | 9422 |
    11413 | 11140 | 11756 | 11251 | 11984 |
  • Disco Montego | Disco Boys | CLICKS | Cała Góra Barwinków | Dexys Midnight RunnersnajniŸsze ceny stocznie jachtowe przeprowadzki zagraniczne szkolenia językowe dla firm Biura rachunkowe pierscionki polski cms Systemy Praca w USA Forum Ruda Rolki termiczne Deski podłogowe tani kredyt hipoteczny
    Darmowe gry internetowe - Łożyska - Horoskop - herbata - Perfumy Rochas