PP: zabrakło Franka w Szczecinie
czwartek, 09 czerwca 2005
Bezbramkowo zakończył się pierwszy mecz pomiędzy Wisłą Kraków a Pogonią Szczecin ćwierćfinałowej rywalizacji piłkarskiego Pucharu Polski. Strzelecką niemoc Białej Gwiazdy może tłumaczyć nieobecność Tomasza Frankowskiego. Rewanż 17 czerwca w Krakowie.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Udanie zadebiutował w roli pierwszego trenera szczecińskiej Pogoni Bogusław Pietrzak, który o nominacji na to stanowisko był poinformowany kilka godzin przed meczem.
Mistrzowie Polski awizowali skład bez Macieja Żurawskiego, za to z Tomaszem Frankowskim. W ostatniej chwili dokonali zmiany. Na ławce cały mecz przesiedział ten drugi.
Były bramkarz Pogoni, a obecnie zawodnik Wisły Radosław Majdan miał w tym meczu znacznie więcej pracy niż obecny – Boris Pesković.
Pogoń grała bardziej energicznie i częściej stwarzała sytuację strzeleckie, tak jak w 22. minucie meczu, gdy Tomasz Parzy przedarł się prawym skrzydłem, dynamicznie wszedł w pole karne i mocno strzelił z 13 metrów – udanie interweniował jednak Majdan.
Bramkarz Wisły ponownie popisał się znakomitym refleksem w 37. minucie, kiedy to obronił uderzenie Ediego Andradiny z 17 metrów.
Tuż przed przerwą potężnie uderzył Przemysław Kaźmierczak z 30 metrów, ale golkiper Wisły paradą oddalił niebezpieczeństwo.
Mistrzowie Polski obudzili się dopiero po przerwie, jednak ich wysiłki w ofensywie nie przyniosły wymiernego rezultatu.
W 48. minucie Maciej Żurawski atomowym strzałem zaskoczył Peskovića. Bramkarz Pogoni odbił piłkę, a Paweł Brożek przy dobitce posłał piłkę wysoko nad poprzeczką.
W 60. minucie Żurawski ponownie potężnie uderzył z dystansu, trafiając dokładnie w słupek bramki Portowców.
W 77. min Pogoń przeprowadziła najładniejszą akcję tego spotkania. Prawym skrzydłem na linii końcowej boiska piłkę pociągnął Claudio Milar, wycofał na 11 metr do Ediego, a strzał Brazylijczyka minimalnie przeleciał nad poprzeczką.
MKS Pogoń Szczecin - Wisła Kraków 0:0.
Żółte kartki: Grzegorz Matlak (Pogoń), Tomasz Kłos, Mauro Cantoro (Wisła).
Sędziował Marcin Borski (Warszawa). Widzów 8 tys.
Piłkarze Groclinu potwierdzili, że ich doświadczenie i momentami spryt boiskowy, wystarczyło, by pokonać bardzo ambitnie grających drugoligowców. Nie brakowało ciekawych akcji, szybkich kontrataków i co najważniejsze dla kibiców, było sporo goli. To sprawiło, że kibice, którzy przyszli mimo roboczego dnia i wczesnej pory rozgrywania spotkania, nieprzychylnej, zmiennej pogody – deszcz, słońce, zimno, nie żałowali czasu spędzonego na trybunach.
W pierwszej połowie aktywniejsi byli gospodarze, mieli więcej sytuacji podbramkowych, a także znakomitych okazji do strzelania goli. Piłkę po strzale Grzegorza Piechny wybił z trudem bramkarz Groclinu Sebastian Przyrowski, a po kopnięciu Grzegorza Bonina, piłka trafiła w słupek. Goście także mieli dobre sytuacje, m.in. Adrian Sikora dwukrotnie i Igor Kozioł, po strzałach których bramkarz gospodarzy Łukasz Załuska był w sporych opałach.
Po przerwie, kielczanie mieli nadzieję na korzystny rezultat, ale błędy obrońców oraz ich zmęczenie sprawiło, że napastnicy Groclinu bardzo łatwo i szybko dochodzili pod bramkę. Ciosem powalającym gospodarzy był samobójczy gol wynikający właśnie ze słabości obrońców.
W zespole gości dobrze grał Marcin Nowacki (asystował przy dwóch golach), bardzo ruchliwy i pracowity, nie zawodził Przyrowski w bramce, podobał się Kaczmarczyk. W drużynie gospodarzy Piechna udanie powrócił po dwutygodniowej przerwie na leczenie kontuzji, bardzo aktywny był Robert Kolendowicz (asystował przy dwóch bramkach Piechny).
Kolporter Korona Kielce – Groclin Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 2:4 (1:1).
Bramki: dla Kolportera Korony – Grzegorz Piechna (14-głową, 65), dla Groclinu – Mico Vranjes (26-głową), Bartosz Ślusarski (75), Rafał Kaczmarczyk (82), Tomasz Owczarek (89-samobójcza).
Żółte kartki: Przemysław Cichoń (Korona), Pance Kumbev, Mico Vranjes, Duszan Sninsky (Groclin).
Czerwona kartka: Sninsky (86- za drugą żółtą).
Sędziował Tomasz Cwalina (Gdańsk). Widzów 4 tys.
Motocyklowe GP Australii: Pedrosa obronił tytuł
Chiny szukają trenera
Kosa Cup: zwycięstwo Osasuny
Błaszczyk wygrywa w Austrii
LM szczypiornistów: porażka Wisły
Pereiro: czuję się zwycięzcą Wielkiej Pętli
IAAF ogłasza plany na 2004 rok
Korzeniowski trenerem Hiszpana
Prandelli zastąpi Capello
Rajd Dakar: jest zastępca Dąbrowskiego
12940 | 12253 | 12333 | 12984 | 12201 |
9611 | 9620 | 9130 | 9774 | 9224 |
11361 | 11440 | 11238 | 11310 | 11892 |