TdP: lider Majewski
środa, 06 października 2004
Marcin Sapa z ekipy Knauf Mikomax wygrał w Olsztynie drugi etap 61. Tour de Pologne. Liderem imprezy został towarzysz ucieczki zwycięzcy 22-letni Daniel Majewski (Grupa PSB-Kreisel).
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
Już trzy kilometry po starcie oderwał się od peletonu Majewski, do którego dołączył kilka kilometrów dalej Sapa. Peleton biernie obserwował ucieczkę Polaków i długo nie reagował, aż ich przewaga urosła do 17 minut.
Odrabianie strat szło zasadniczej grupie bardzo mozolnie i 20 km przed metą, gdy Sapa i Majewski wjeżdżali na pierwszą z czterech rund w Olsztynie, mieli jeszcze 10 minut przewagi.
- Na rundach w Olsztynie wiedziałem już, że nas nie dogonią. Każdy zawodnik potrafi sobie to policzyć. Dziesięciu minut nie można odrobić na dwudziestu kilometrach. Jechałem więc spokojnie - opowiadał Sapa.
Istniało niebezpieczeństwo, że Polacy będą kończyć pierwszą 5- kilometrową rundę w momencie, gdy zbliżać się będzie do niej zasadnicza grupa. Wtedy należałoby zatrzymać peleton, aby uniknąć wmieszania się Sapy i Majewskiego w tłum kolarzy. Tak się na szczęście nie stało. Polacy znajdowali się już na drugim okrążeniu, gdy peleton rozpoczynał pierwsze. Na trzecim kółku rozciągnięta grupa wyprzedziła dwójkę uciekających kolarzy. Odbyło się to sprawnie - Sapa i Majewski, jadący już znacznie wolniej, zjechali na bok szosy, dali się wyprzedzić, a potem spokojnie zbliżali się do finiszu.
- Rozłożyliśmy równo siły, nie było szarpanego tempa, choć teren i dystans dały się we znaki - niemal bez przerwy pagórki i zakręty. I grubo ponad 200 kilometrów wspólnej jazdy. Taki teren najbardziej wchodzi w nogi. Byliśmy zmęczeni, ale i bardzo zadowoleni. Przed finiszem podziękowaliśmy sobie za współpracę, uścisnęliśmy dłonie i po prostu ścigaliśmy się. Byłem trochę szybszy - skomentował Sapa.
Daniel Majewski wręcz promieniał ze szczęścia, popłakiwał do rękawa. - Nie wierzę w to, że siedzę tutaj w żółtej koszulce. To najszczęśliwszy dzień w moim życiu. Jeszcze w czerwcu, w lipcu zastanawiałem się, czy nie rzucić tego wszystkiego. We Francji zostałem potraktowany jak najgorszy, wyrzucony z grupy, trzymany w więzieniu. Wróciłem do Polski i długo nie mogłem znaleźć ekipy. Chciałem zrezygnować z kolarstwa i zająć się czymś innym. Namówili mnie do pozostania w sporcie rodzice i dziewczyna Marta. Dziękuję też Darkowi Banaszkowi z Grupy PSB, że wyciągnął do mnie pomocną dłoń. Właśnie im wszystkim dedykuję ten mój wspaniały sukces.
Majewski był jedną z wielu osób przesłuchiwanych we Francji w związku z aferą Cofidisu. Policja francuska zatrzymała go pod koniec lutego. Był podejrzewany, na podstawie podsłuchanych rozmów z masażystą Bogdanem Madejakiem i kolarzem Markiem Rutkiewiczem, że brał udział w rzekomej siatce handlarzy środkami dopingowymi.
Polski kolarz spędził w areszcie kilka dni. Twierdził, że był traktowany skandalicznie, że grożono mu i straszono pistoletem. Nie postawiono mu żadnych zarzutów, ale jego półzawodowa ekipa ACBB Boulogne - bez próby wyjaśnienia sprawy - po prostu go wyrzuciła.
W peletonie Tour de Pologne jedzie także drugi polski kolarz przesłuchiwany w związku ze sprawą Cofidisu - były zawodnik tej grupy Marek Rutkiewicz. Rutkiewicz, rodowity olsztynianin, przyjechał spokojnie w peletonie do mety w swoim rodzinnym mieście, w koszulce polskiej grupy zawodowej Action ATI.
Wyniki 2. etapu, Tczew - Olsztyn (227 km):
1. Marcin Sapa (Polska/Knauf Mikomax) - 5:05.42
2. Daniel Majewski (Polska/ Grupa PSB-Kreisel) ten sam czas
3. Hugo Sabido (Portugalia/Milaneza) strata 4.46
4. Allan Davis (Australia/Liberty Seguros)
5. Jonas Ljungblad (Szwecja/Amore e Vita)
6. Adam Krajewski (Polska/reprezentacja U-23)
7. Andris Nauduzs (Łotwa/Domina Vacanze)
8. Marek Wesoły (Polska/Amore e Vita)
9. Steffen Radochla (Niemcy/Illes Baleares)
10. Sergio Marinangeli (Włochy/Domina Vacanze) ten sam czas
Klasyfikacja generalna:
1. Majewski - 8:53.37
2. Sapa strata 1.02
3. Fabio Baldato (Włochy/Alessio) 3.25
4. Marcin Lewandowski (Polska/Action ATI) 3.29
5. Artur Krzeszowiec (Polska/Amore e Vita) 3.31
6. Sabido 3.31
7. Bohdan Bondariew (Ukraina/Action ATI) 3.31
8. Tomasz Lisowicz (Polska/Knauf Mikomax) 3.32
9. Marek Maciejewski (Polska/Grupa PSB-Kreisel) 3.32
10. Kazimierz Stafiej (Polska/Action ATI) 3.32
Zysk mimo braku sukcesów
Pływackie MŚ: amerykańska dominacja
Kitzbuehel: pierwszy raz Prangera
Zdziwiony Wilczyński
Bokserskie MŚ: trzy medale Polek
LM: osiem minut Milanu
Łyżwiarskie ME: udany początek Niedźwiedzkiego
Pechowiec Wisio
Niemieckie powołania Wenty
Majewski: nie czuję obciążenia
12890 | 12016 | 12614 | 12142 | 12454 |
9435 | 9998 | 9489 | 9616 | 9823 |
11030 | 11898 | 11838 | 11683 | 11630 |