Rogowska: teraz czas na odpoczynek
wtorek, 11 kwietnia 2006
– Czuję wielką ulgę. To był chyba mój najgorszy sezon. Nie chodzi o wynik, a o niezaleczoną kontuzję ścięgna Achillesa, które bolało mnie cały czas. Przez jakiś czas myślałam, że nie będę mogła wystartować w Moskwie. Teraz będę miała czas na wszystko – odpoczynek psychiczny i fizyczny, rehabilitację – wyznała Anna Rogowska, która w sobotę wywalczyła srebrny medal w skoku o tyczce lekkoatletycznych HM? w Moskwie.
Bonus 100% u bukmachera internetowego Bet-and-Home!!!
– Jeśli miałabym sobie coś zarzucić to jedynie przebiegniętą pierwszą próbę na 4,85. Wzięłam do niej twardszą tyczkę i nie byłam jej pewna. Kolejne próby były już lepsze, ale nie udało się. Przez tego achillesa czułam dyskomfort i zabrakło pewności – wyjaśniła tyczkarka.
– Nie ukrywam, że cały czas miałam w myśli to, że Isinbajewa w tym sezonie nie jest tak regularna. Czułam więc chęć zdobycia pierwszego miejsca. To, że mi się nie udało - taki jest po prostu sport. Należy mierzyć wysoko by osiągać najlepsze rezultaty – dodała.
– Byłam zaskoczona, że Fieofanowa skoczyła 4,70, ale starałam się żeby to mi nie przeszkodziło i nie wyprowadziło z równowagi. Miałam cel – skoczyć 4,75-4,80. Ani na moment nie dopuściłam do siebie myśli, że nie jestem w stanie tego dokonać. Przy każdym skoku byłam maksymalnie skoncentrowana, ponieważ każdy jest szansą – relacjonowała przebieg zawodów Rogowska.
– By na stadionie otwartym pokonać wysokość 5 metrów muszę lepiej skakać technicznie – nie chodzi tu ani o prędkość, ani o siłę, bo tych mi nie brakuje. Isinbajewa jest po prostu znacznie lepsza technicznie – wyznała Rogowska. Jej słowa potwierdził trener, a także partner tyczkarki – Jacek Torliński.
Zawodniczka cieszy się, że najbliższe dni będzie mogła spędzić w domu, który nadal urządza. Będzie to też dla mnie czas na wyleczenie doskwierającego ścięgna.
– Mój uraz wynika z przeciążeń, które nawarstwiały się w ostatnich latach. Nie jest to jednak bardzo groźne, tylko wymaga czasu na wyleczenie. Gdybym wiedziała, że tam się może coś pogorszyć to odpuściłabym sezon halowy. Nie ma w ścięgnie trwałych urazów, ale na razie nie możemy znaleźć przyczyny kontuzji – powiedziała rekordzistka Polski.
– Muszę teraz odpocząć i wyluzować – to powinno pomóc. Drugą rzeczą jaką zrobiliśmy to zmiana sprzętu. Rozmawiałam już z firmą Nike i przygotują mi na zamówienie odpowiednie buty – szyte na miarę. Te, w których startuję uciskają mnie w miejscu, które najbardziej boli – poinformowała Rogowska.
– Najbliższe tygodnie spędzę w domu. Od końca grudnia spędziłam tam łącznie sześć dni. Planuję teraz dokończyć urządzanie mieszkania – zamierzamy kupić stolik, czy firanki i inne drobnostki. Tak żebyśmy poczuli się tam jak w domu – wyjawiła tyczkarka.
Halle: wygrana Berdycha
Uczestniczki Meczu Gwiazd wybrane
Walkower dla Lechii?
Barcelona: Polacy w finale
Turcja: zwycięski sparing Wisły
Siatkarze Skry mistrzami Polski
Trzy konkursy w Willingen?
Uniwersjada: brąz panczenistów
Hokejowe MŚ czas zacząć
Puchar Anglii: czyste konto Białkowskiego
12539 | 12960 | 12150 | 12183 | 12854 |
9791 | 9372 | 9139 | 9771 | 9688 |
11330 | 11908 | 11130 | 11640 | 11318 |